Czarna seria nad Bałtykiem. Mężczyźni ulegli popularnemu trendowi. "Śmiertelny"
To może być początek czarnej serii nad Bałtykiem. W pierwszej połowie stycznia w Meklemburgii-Pomorzu Przednim w Niemczech odnotowano dwa zgony podczas morsowania. Kąpiele w zimnej wodzie i niskie temperatury "szybko mogą stać się śmiertelne" - przekonują niemieckie media.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W czwartek 15 stycznia 71-letni mężczyzna zmarł podczas morsowania w uzdrowisku Graal-Müritz na Bałtyku; jego zaginięcie zgłosiła żona.
- W poniedziałek 12 stycznia 40-letni mężczyzna utonął w stawie w Wismarze próbując pływać pod lodem; znaleziono statyw z kamerą dokumentującą zdarzenie.
- Niemieckie media ostrzegają przed niespodziewanymi zagrożeniami podczas morsowania oraz podkreślają jego rosnącą popularność w Meklemburgii-Pomorzu Przednim.
Tragedia nad Bałtykiem. 71-latek zmarł podczas morsowania
Morsowanie w ostatnich latach zyskało na dużej popularności nie tylko w Polsce, ale i Niemczech. Kąpiele w zimnej wodzie w morzu są powszechne przede wszystkim w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, czyli nadbałtyckim kraju związkowym. To tutaj odnotowano zgony dwóch mężczyzn w ciągu zaledwie kilku dni. Obaj pływali przy temperaturach bliskich 0 st. C.
15 stycznia niemieckie media poinformowały o śmierci 71-letniego mężczyzny, który morsował w popularnym uzdrowisku nad Bałtykiem Graal-Müritz. "Według policji 71-latek poinformował żonę o wyjściu z domu. Gdy nie wrócił o umówionej porze, żona zadzwoniła na policję i zgłosiła jego zaginięcie. Policja udała się bezpośrednio na plażę i znalazła pozostawione tam ubrania" - relacjonuje niemiecki portal ndr.de. Dzięki włączeniu się do poszukiwań śmigłowca udało się odnaleźć mężczyznę. Niestety, mimo podjętej reanimacji 71-latek zmarł.
Mężczyzna utonął w stawie w Wismarze
Tragedia w Graal-Müritz to już kolejny przypadek śmierci podczas morsowania odnotowany w Meklemburgii-Pomorzu Przednim w ciągu ostatnich kilku dni. W poniedziałek 12 stycznia w stawie retencyjnym w Wismarze w dzielnicy Wendorf znaleziono ciało 40-letniego mężczyzny. "Według świadka wyciął on dziurę w lodzie i zamierzał sfilmować siebie podczas pływania pod lodem. Ratownicy medyczni znaleźli na miejscu zdarzenia statyw i wciąż działającą kamerę. Na nagraniu widać mężczyznę skaczącego do wody, ale niewynurzającego się" - informuje ndr.de.
Niemieckie media zauważają rosnącą popularność morsowania, szczególnie w regionach nadbałtyckich. Przypominają jednak, że samodzielne branie kąpieli w zimnej wodzie bez odpowiedniego przygotowania może skończyć się tragedią. "Kąpiele w lodzie są uważane za zdrowe dla układu odpornościowego i krążenia. Jednak niskie temperatury mogą szybko stać się śmiertelne" - wyjaśnia ndr.de.
Źródło: Radio ZET/ NDR
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET