Rosjanie zaatakowali plac pełen rodzin. Siedem ofiar, wśród nich są dzieci
Siedem osób zginęło w rosyjskim ostrzale centrum Czernihowa, które położone jest na północ od Kijowa. Wśród zabitych są dzieci. Pocisk trafił w okolicach miejscowego teatru, gdzie odbywała się wystawa dronów.
Szef MSW Ukrainy Ihor Kłymenko podkreślił, że pocisk spadł w centrum miasta, gdzie znajduje się dom kultury, plac miejski i kawiarnie. Ludzie przyszli tam, by spędzić wolny czas, również z dziećmi. Po ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego ludzie zeszli do schronu w jednym z budynków i tylko dlatego uniknięto jeszcze większej liczby ofiar - relacjonował minister.
Wcześniej media podały, że celem ataku był budynek teatru dramatycznego. Według agencji UNIAN w chwili ataku w gmachu teatru odbywała się wystawa dronów. O jej otwarciu 19 sierpnia informowano wcześniej bez podawania dokładnego adresu. Upubliczniono go kilka godzin przed rozpoczęciem wydarzenia.
Atak na Czernihów. Nie żyje siedem osób
Moment eksplozji został nagrany przed jednego ze świadków zdarzenia. Widać na nim, jak obok budynek teatru pojawia się kula ognia i chmura dymu. Ukraińskie media po godz. 15 poinformowały, że bilans zabitych w ataku wzrósł do siedmiu, a liczna rannych do 117.
Dodano również, że atak na Czernihów nastąpił kilka godzin po naradzie rosyjskich wojskowych. W spotkaniu uczestniczył Władimir Putin.
Wydarzenie poświęcone technologiom wojskowym, które odbywało się w sobotę w centrum Czernihowa było uzgodnione z miejscowymi władzami - zapewniła przedstawicielka organizatora Maria Berlinska. Berlinska oświadczyła, że komentuje sprawę "w celu uniknięcia manipulacji", odnosząc się do wpisów "niektórych blogerów". Agencja Ukrinform wskazuje, iż niektórzy z nich oceniają, że ostrzał rakietowy miał związek z "wystawą dronów", którą wcześniej publicznie zapowiedziano.
Czernihów, leżący 140 km od Kijowa, otwierający drogę do stolicy Ukrainy od północy, był od początku inwazji rosyjskiej jednym z najbardziej ostrzeliwanych głównych miast Ukrainy. Rosjanie od pierwszych dni próbowali go okrążyć i zająć, ale zostali powstrzymani wczesną wiosną 2022 r. na północno-wschodnich obrzeżach miasta.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET