Czeski zwyczaj zszokował Polaka. Wszystko nagrał. "Dziwnie się czuję"
Co kraj to obyczaj - przekonał się o tym Polak, który odwiedził czeskie schronisko Velký Javorník. Wielkie było jego zdziwienie, kiedy o poranku zobaczył na stołówce Czechów pijących piwo. Mężczyzna relacjonuje, że jako jedyny w otoczeniu nie spożywał napojów alkoholowych, a jedynie czeską kofolę.
Polak zaskoczony wizytą w czeskim schronisku
Czechy to prawdziwa kolebka europejskiego browarnictwa. To właśnie tam znajdują się tak popularne browary jak Plzeň (produkujący popularne piwo Pilsner Urquell), Litovel czy Holba. Czesi są dumni ze swojego narodowego produktu i spożywają go w dużych ilościach. Z ostatnich badań przeprowadzonych w 2023 roku wynika, że przeciętny Czech wypija średnio 128 litrów piwa rocznie.
Mimo że Polacy również chętnie piją złoty trunek, to na pewno daleko nam do tradycji piwnej obecnej w Czechach. Z pewnym szokiem kulturowym zderzył się Tomasz Habdas, przewodnik górski prowadzący profil na Instagramie "W szczytowej formie". Mężczyzna odwiedził czeskie schronisko Velký Javorník, w którym już o poranku zastał tutejszych miłośników gór pijących lokalne trunki. "Jakoś dziwnie się czuję, kiedy jako jedyny w piątek o 10 rano popijam kofolę (czeski napój przypominający Coca Colę - przyp. red) w schronisku. Czesi to jednak jacyś bardziej wyluzowani są z tym podejściem do życia" - czytamy w opisie nagrania udostępnionego na profilu Tomasza.
Polacy podzieleni zwyczajem Czechów
Film udostępniony przez przewodnika, który przedstawia Czechów pijących piwo o poranku, wywołał zagorzałą dyskusję wśród internautów w komentarzach. Niektórzy uważają, że w piciu piwa tak wcześnie nie ma nic niewłaściwego. "Czeskie piwko ma trochę mniej alko, więc można traktować jako orzeźwiający napój", "Tylko, że to piwo pije się tam dla smaku", "Tylko u nas jakoś zawsze widzę na szlaku ludzi ledwo trzymających się na nogach" - zauważają internauci.
O wiele liczniejsza grupa zauważyła jednak, że picie alkoholu przed wyjściem w góry jest potencjalnie niebezpieczne. "Nie wiem, czy rzeczywiście trzeba to normalizować i podziwiać, że ktoś pije alkohol rano, w górach. Raczej słabe to jest" , "Alkohol i góry to złe połączenie", "Nie popieram alko ani papierosów w górach" - piszą internauci.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET