Czy Polakom w USA grożą deportacje? "To w zasadzie pewne"
Dziś (20 stycznia) o godzinie 18 czasu polskiego Donald Trump zostanie oficjalnie zaprzysiężony na prezydenta USA. Powrót republikanina do Białego Domu budzi wiele kontrowersji szczególnie po jego ostrych zapowiedziach dotyczących polityki migracyjnej. Te decyzje dotkną nie tylko Amerykanów, ale także niektórych Polaków, którzy mieszkają w USA. Nowy Jork, Los Angeles i Chicago to największe zagłębia polonii, której mogą grozić deportacje. - To w zasadzie jest pewne - mówi w rozmowie z Radiem ZET były prezydent Polski Bronisław Komorowski.
- 20 stycznia Donald Trump zostanie zaprzysiężony na prezydenta Stanów Zjednoczonych
- Jedną z głównych zapowiedzi republikanina są deportacje na masową skalę
- W USA mieszka ponad 10 mln Polaków, którym pod rządami nowej administracji Trumpa grozi powrót do kraju
- "Miejmy nadzieje, że ostry kurs antyimigracyjny Trumpa nie dotknie naszych rodaków, ale to jest w zasadzie pewne" - mówi w rozmowie z Radiem ZET były prezydent Polski Bronisław Komorowski.
Trump zapowiada masowe deportacje. Co to oznacza dla polonii?
W Stanach Zjednoczonych mieszka ponad 10 mln Polaków. Większość z nich poparła Donalda Trumpa w listopadzie i pomogła mu wrócić do Waszyngtonu. Teraz wśród polonii rosną obawy o zaostrzenie polityki migracyjnej, które obiecuje nowy prezydent.
Podczas swojego przedinauguracyjnego wiecu w Waszyngtonie Donald Trump zapowiedział, że deportuje wszystkich nielegalnych migrantów w USA, co nazwał “największą operacją deportacji imigrantów w historii kraju”. - Kiedy słońce zajdzie jutro wieczorem, inwazja naszych granic dobiegnie końca i wszyscy nielegalnie przekraczający granice, w tej formie czy innej, będą w drodze do domu - powiedział Trump na wystąpieniu.
- Mam nadzieję, że Trump wycofa się z niektórych deklaracji, szczególnie tych które dotyczą nas. Miejmy nadzieje, że ostry kurs antyimigracyjny nie dotknie naszych rodaków na przykład tych przemieszczających się z Podhala do Chicago, ale to w zasadzie jest pewne - mówi w rozmowie z Radiem ZET były prezydent Polski Bronisław Komorowski.
Czy Polakom w USA grożą deportacje?
Według doniesień amerykańskich mediów nowa administracja zamierza rozpocząć akcję masowej deportacji osób, które przebywają w Stanach bez wizy lub pozwolenia na pobyt, od dużych miast, w tym Chicago, gdzie mieszka ok. 1 mln Polaków. - Mieszkańcy metropolii patrzą na zapowiedzi [Trumpa] z niepokojem, chociaż na początku służby imigracyjne mają zabrać się za osoby z kryminalną przeszłością. Z kolei z dala od wielkich aglomeracji nie słychać obaw, bo większość Polaków zdążyła już zalegalizować swój pobyt np. poprzez małżeństwo lub dzięki urodzeniu dzieci. Jednak pytanie o wizę może paść podczas policyjnej kontroli - mówi w rozmowie z dziennikarzem Radia ZET Jacek Joniec, który od 18 lat mieszka w Arizonie.
- Kiedyś chodziły takie legendy, że policjanci czy agenci imigracyjni zatrzymują ciężarówki wiozące drabiny, dlatego, że spodziewali się, że będa je prowadzić Polacy czy Meksykanie, ponieważ budowlanka była popularna wśród nielegalnych migrantów - mówi Jacek.
Na wizę w USA czeka się często latami. Od niedawna Polacy mogą brać udział w loterii wizowej, w której Departament Stanu co roku rozdaje 50 tys. pozwoleń na pobyt stały dla osób z krajów o niskiej migracji do USA.
Czy Trump przyłączy Grenlandię do USA?
Zapytany o zapowiedzi Trumpa dotyczące przyłączenia Grenland ii do USA były prezydent mówi: - Nie sądzę by wysłał od razu korpus do Panamy czy na Grenlandie, ale jak się wrzuca w politykę międzynarodową słowa dotyczące rewizji granic no to gdzieś to idzie. Teraz Putin może mówić, że też ma interesy na Łotwie czy w Polsce - mówi Komorowski.
Czego możemy spodziewać się po Donaldzie Trumpie?
- Niepokoi mnie brak stabilności w polityce Donalda Trumpa. To nie tylko Rosja i Ukraina, ale także Dania, Kanada, Grenlandia, Panama – podkreśla były prezydent Polski w rozmowie z Radiem ZET.
Obawy wśród kobiet mieszkających w USA budzą także poglądy Trumpa na temat aborcji. Podczas swojej poprzedniej kadencji republikanin mianował do Sądu Najwyższego konserwatywnych sędziów, którzy utorowali drogę do obalenia wyroku Roe vs Wade, legalizującego aborcję przez cały okres ciąży. Obecnie decyzje dotyczące aborcji i regulacje z nimi związane są w jurysdykcji poszczególnych stanów, ale nowa administracja Trumpa może przynieść kolejne zmiany i w tej kwestii. Zaraz po zaprzysiężeniu Donald Trump zamierza podpisać blisko 100 dekretów dotyczacych uszczelnienia granic, zwiększenia wydobycia ropy oraz wznowienia działalności Tik-Toka w USA.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET