"Dobijaliśmy się do różnych drzwi". Konsulowie wyróżnieni za pomoc Polakom w Nigerii i Stefie Gazy

2 min. czytania
14.11.2024 16:16
Obserwuj nas na Google

Anna Chabros i Stanisław Guliński - konsulowie w Egipcie i Nigerii - otrzymali Nagrody Konsula roku 2023 i 2024. Ich praca została doceniona w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ponieważ dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu udało się przeprowadzić bardzo trudne operacje związane z uwolnieniem bądź ewakuacją naszych rodaków. 

Konsulowie
fot. Anna Chabros i Stanisław Guliński, X/Anna Józefowicz

Konsulowie 2023 i 2024. Uwolnienie studentów w Nigerii i ewakuacja ze Strefy Gazy

Konsulowie w Egipcie i Nigerii - Anna Chabros i Stanisław Guliński - zostali w czwartek wyróżnieni prestiżowi Nagrodami Konsula 2023 i 2024. Zostali docenieni w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ponieważ dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu udało się przeprowadzić bardzo trudne operacje związane z uwolnieniem polskich studentów w afrykańskim kraju bądź ewakuacją naszych rodaków ze Strefy Gazy. Oboje nie czują się jednak bohaterami, gdyż "po prostu wykonywali swoją pracę".

Akcja w Nigerii to niemal gotowy scenariusz na film. Guliński był sam na placówce, gdy okazało się, że sześcioosobowa grupa studentów oraz ich wykładowczyni zostali zatrzymani, ponieważ robili zdjęcia podczas antyrządowej manifestacji. Odnalezienie ich, a następnie rozmowy przedstawicielami władz oraz ustalenia, że w końcu będą mogli wyjechać z Nigerii, stanowiło poważne wyzwanie dyplomatyczne.

- Nie znam konsula, który by się nie przejął i nie działał podobnie, jak ja w tym przypadku - powiedział w rozmowie z Radiem ZET, opowiadając, że jego działania polegały m.in. na "dobijaniu się do różnych drzwi" i "wydzwanianiu na długo milczący telefon". Zapytany o wnioski z tej historii, przyznał, że "są one dość banalne". - Żeby jednak, gdy jedzie się do jakiegoś kraju, doczytać i zebrać informacje, co się tam dzieje - przyznał.

Redakcja poleca

Z kolei Anna Chabros, odpowiedzialna za ewakuację Polaków z objętego działaniem wojennym terytorium Strefy Gazy, jako najtrudniejszy moment całej operacji uznała wysiłki umożliwiające przejechanie przez wojskową część Synaju "tam i z powrotem" w ramach terminowych przepustek. - Żeby takie działania podjąć, potrzebne były zgody, który ważność upływała zwykle po 48 godzinach - tłumaczyła konsulka. W czasie sześciu takich wypraw udało się przewieźć z Gazy do Egiptu kilkadziesiąt osób.

Dyplomatka przyznała, że było to wszystko "bardzo obciążające emocjonalnie". Zwróciła jednak uwagę, że "w takich sytuacjach kryzysowych nigdy nie jest to praca indywidualna ani samodzielna". - Miałam za sobą cały zespół ekspertów, wybitnych konsularników, którzy od początku mnie wspierali, zarówno w centrali operacyjnej MSZ, jak i na placówce. Im również należałby się tytuł takich "cichych bohaterów" - podsumowała Chabros.

Źródło: Radio ZET/Anna Józefowicz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET