Donald Trump groził Putinowi? Ostra odpowiedź Kremla
Spore emocje wywołały słowa Donalda Trumpa w rozmowie z "Wall Street Journal", w której stwierdził, że w przeszłości groził Władimirowi Putinowi ws. wojny w Ukrainie. Komentatorzy w większości uznali, że to element gry politycznej i walki o głosy przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi w USA, ale w samej Rosji ta wypowiedź wywołała spore oburzenie. Bardzo ostro odpowiedział na to były prezydent tego kraju Dmitrij Miedwiediew.
Donald Trump groził Putinowi?
Stałym elementem kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa są zapewnienia, że zakończy wojnę w Ukrainie w jeden dzień. “Umierają Rosjanie i Ukraińcy. Chcę, żeby przestali umierać. I zrobię to w ciągu 24 godzin” - mówił lider Republikanów w lutym 2023 roku. Część obserwatorów uważa, że jego receptą jest zaprzestanie wspierania Ukrainy i zmuszenia jej tym samym do negocjacji pokojowych.
Jednak ostatnio sam Trump zaskoczył wszystkich, kiedy w rozmowie "Wall Street Journal" przekonywał, że w przeszłości groził Władimirowi Putinowi, by ten nie rozpoczynał wojny w Ukrainie. - Uderzę cię prosto w środek przeklętej Moskwy. Jesteśmy przyjaciółmi. Nie chcę tego robić, ale nie mam wyboru. Uderzę tak mocno, że spadną ci te kopuły znad głowy – miał mówić do rosyjskiego przywódcy.
Ostra odpowiedź Rosjan. "Waszyngton też zostanie trafiony"
Komentatorzy uznali, że takie słowa Trumpa to element gry wyborczej i walka o głosy tych, którzy są przeciwnikiem "oddania” Ukrainy w ręce Rosji. Jednak na Kremlu również odbiły się szerokim echem. I groźbami odwetowymi ze strony byłego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który też wspomniał o uderzeniu w Waszyngton.
"Odpowiedź na takie słowa może być tylko jedna. Wasz cholerny Waszyngton też zostanie trafiony" – napisał Miedwiediew. Były prezydent stwierdził jednak, że jest zaskoczony słowami Trumpa, który w negocjacjach z Kremlem ma być jak "jedwab”. I nigdy nie używał wobec Rosji tak ostrej retoryki, jak ta, zaprezentowana w rozmowie z "Wall Street Journal".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET