Doradca Zełenskiego ocenił decyzję Putina. "Hipokryzja"
Rosyjska propozycja świątecznego zawieszenia broni to hipokryzja - napisał na Twitterze Mychajło Podolak, doradca w biurze prezydenta Ukrainy. Skomentował w ten sposób decyzję Putina, aby na dwa dni prawosławnego Bożego Narodzenia wstrzymać działania wojenne w Ukrainie.
Władimir Putin, za namową patriarchy moskiewskiego Cyryla I, ogłosił w czwartek zawieszenie broni od godz. 12:00 czasu moskiewskiego 6 stycznia do północy 7 stycznia - poinformowały rosyjskie media. Okres ten obejmuje Wigilię i pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia w obrządku prawosławnym.
Do tej decyzji na Twitterze odniósł się Mychajło Podolak, doradca w biurze prezydenta Ukrainy. "Po pierwsze. Ukraina nie atakuje obcego terytorium i nie zabija cywilów. Tak jak Federacja Rosyjska. Ukraina niszczy na swoim terytorium tylko członków armii okupacyjnej. Po drugie. Rosja musi opuścić okupowane terytoria – tylko wtedy będzie miała «tymczasowy rozejm». Hipokryzję zachowaj dla siebie" - napisał.
Wojna w Ukrainie. Kijów krytykuje rozejm Kremla
Putin polecił ministrowi obrony Rosji Siergiejowi Szojgu ogłoszenie rozejmu na linii frontu na Ukrainie od godz. 12 w dniu 6 stycznia do godz. 24 w dniu 7 stycznia - podała w czwartek rosyjska redakcja BBC, powołując się na komunikat Kremla cytowany przez media rządowe w Rosji.
W komunikacie tym znalazło się stwierdzenie, iż strona rosyjska "wzywa stronę ukraińską do ogłoszenia rozejmu", by dać wyznawcom prawosławia możliwość "udziału w nabożeństwach w Wigilię i w dzień Bożego Narodzenia". Zgodnie z kalendarzem juliańskim prawosławni świętują Boże Narodzenie 7 stycznia.
Jak zauważa BBC, wcześniej w czwartek do takiego "świątecznego rozejmu" wezwał zwierzchnik Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (RPC) patriarcha Cyryl. Władze Ukrainy nazwały propozycję Cyryla pułapką, wskazując na wsparcie RPC dla inwazji na Ukrainę.
RadioZET.pl/PAP/AFP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET