`

Dowódca wojsk NATO ostrzega. "Putin nie zatrzyma się na Ukrainie"

2 min. czytania
11.04.2024 10:01
Obserwuj nas na Google

Najwyższej rangi dowódca wojsk NATO w Europie wyraził obawy dotyczące sytuacji w Ukrainie. Podczas przesłuchania w Kongresie gen. Christopher Cavoli mówił m.in. o obecności amerykańskich wojsk w Polsce i ocenił, co należy zrobić

Putin nie zatrzyma się na Ukrainie?
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

- Rosja nie zdradza żadnych oznak, by miała się zatrzymać ani nie zamierza się zatrzymać w Ukrainie [...]. Rosja jest chronicznym zagrożeniem - zdiagnozował gen. Cavoli podczas środowego wysłuchania w komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów na temat rozmieszczenia sił USA w Europie. Dowódca wojsk NATO w Europie wielokrotnie przestrzegał, że konsekwencje nieprzyjęcia przez Kongres pakietu środków na dalsze wsparcie dla zaatakowanego państwa mogą być katastrofalne.

Wojna w Ukrainie. Dowódca wojsk NATO ostrzega przed ruchami Rosji

- Nie potrafię przewidywać przyszłości, ale potrafię wykonywać proste obliczenia. Jeśli nie będziemy dalej wspierać Ukrainy, Ukrainie skończy się amunicja artyleryjska i rakiety obrony powietrznej dość szybko [...]. Opierając się na moim ponad 37-letnim doświadczeniu w siłach zbrojnych USA, stwierdzam, że jeśli jedna strona jest w stanie strzelać, a druga nie jest w stanie odpowiadać, strona, która nie może strzelać, przegrywa - ocenił wojskowy. Podkreślił, że obecnie Rosjanie mają przewagę 5 do 1 w liczbie wystrzeliwanej amunicji, ale ta sytuacja może się wkrótce zmienić na 10 do 1, jeśli Ukraińcy nie otrzymają dalszego wsparcia.

Cavoli odnotował, że w Europie obecnie stacjonuje 83 tys. amerykańskich żołnierzy. Podkreślał konieczność stałego rozwijania infrastruktury wojskowej w ich bazach, w tym w Polsce. Nie mówił jednak o ewentualnym zwiększeniu liczby żołnierzy.

Negocjacje z Putinem nie zatrzymają inwazji

Celeste Wallander, asystentka sekretarza obrony ds. bezpieczeństwa międzynarodowego, stwierdziła zaś, że "Putin nie zatrzyma się na Ukrainie" oraz że rosyjski dyktator nie jest zainteresowany w głównej mierze częścią terytorium zaatakowanego państwa, lecz całą Ukrainą. Zwróciła też uwagę, że negocjacje z przywódcą Rosji i ewentualne zawieszenie broni nie zakończyłyby inwazji na dobre. Jeśli jednak Ukraina otrzyma więcej pomocy, miałaby "bardzo dobre szanse", by odeprzeć rosyjskie siły. - Oni mają solidne plany i solidne podejście - zauważyła Wallander. Odnotowała ponadto, że Rosja wydała ponad 211 mld dolarów na podtrzymanie swoich działań na Ukrainie i straciła ponad 315 tys. rannych i zabitych żołnierzy

Jednocześnie skrytykowała ukraińskie uderzenia na rosyjskie rafinerie naftowe. - Problem z atakowaniem infrastruktury krytycznej jest taki, że to są cele cywilne i mamy obawy, bo Ukraina trzyma się najwyższych standardów przestrzegania prawa konfliktów zbrojnych - stwierdziła. Powiedziała też, że Amerykanie przedstawili Ukraińcom swoje obawy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET