Dramatyczna ewakuacja przed tsunami. Kobieta nie zdążyła opuścić strefy zagrożenia
Fale tsunami uderzają w Japonię i USA. W prefekturze Mie kobieta, próbując uciec przed żywiołem, spadła autem z klifu. Zmarła kilka godzin później w szpitalu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Japońska Agencja Zarządzania Pożarami i Katastrofami zarządziła ewakuację blisko 2 milionów osób w 21 prefekturach po tsunami, które nastąpiło po silnym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 8,7 u wybrzeży Kamczatki.
- W prefekturze Mie doszło do śmiertelnego wypadku; kobieta uciekająca samochodem przed tsunami spadła z klifu i zmarła kilka godzin później w szpitalu. Policja prowadzi dochodzenie.
- Fale tsunami spowodowane przemieszczeniem dna oceanicznego mogą osiągać gigantyczne wysokości i prędkości. Eksperci ostrzegają, że kolejne fale mogą być bardziej niebezpieczne niż pierwsza.
Masowa ewakuacja z powodu tsunami. Miliony Japończyków muszą opuścić domy
Japońska Agencja Zarządzania Pożarami i Katastrofami nakazała ewakuację dla 1 905 596 osób w 21 prefekturach. Najwięcej mieszkańców objęto nią w Hokkaido, Kanagawie i Wakayamie. To efekt fali tsunami, jaka pojawiła się po silnym trzęsieniu ziemi u wybrzeży rosyjskiej Kamczatki.
Śmiertelny wypadek w prefekturze Mie
Do tragicznego zdarzenia doszło w środę, tuż po godz. 10 czasu lokalnego, na drodze krajowej w pobliżu miasta Kumano City. Policja poinformowała, że kobieta uciekająca przed tsunami spadła samochodem z wysokiego klifu.
Ratownicy wydobyli ją z pojazdu i przetransportowali do szpitala, gdzie zmarła około trzy godziny później. Przyczyna wypadku nie została jeszcze ustalona. Policja prowadzi dochodzenie.
Trzęsienie ziemi o magnitudzie 8,7. Tak powstało tsunami
Do fali tsunami doprowadziło potężne trzęsienie ziemi o magnitudzie 8,7, jakie wystąpiło we wtorek u wschodnich wybrzeży Kamczatki. Według sejsmologów to jedno z najsilniejszych zjawisk tego typu od dekad.
Tsunami tworzy się, gdy dochodzi do gwałtownego przemieszczenia dna oceanicznego – najczęściej w wyniku podwodnego trzęsienia ziemi. Uniesienie lub zapadnięcie dna morskiego wypiera wodę, tworząc fale, które mogą osiągać prędkość nawet 800 km/h.
Co dzieje się, gdy fala dociera do brzegu?
Na otwartym oceanie tsunami może mieć tylko kilkadziesiąt centymetrów wysokości. Jednak w miarę zbliżania się do lądu prędkość fali spada, a jej wysokość gwałtownie rośnie – sięgając nawet kilkudziesięciu metrów.
W przypadku obecnego zagrożenia fala miała nawet cztery metry wysokości. Eksperci ostrzegają, że pierwsza fala rzadko bywa najsilniejsza – kolejne mogą być znacznie groźniejsze. Fale tsunami często przybierają postać tzw. pociągu falowego.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET