Dramatyczne obrazki z USA, tysiące ludzi musiało uciekać. "Zniszczenia są absolutnie druzgocące”
Ogromne pożary trawią Kalifornię. Setki strażaków walczą z płomieniami, ale mimo to ponad 10 tysięcy ludzi musiało uciekać ze swoich domów. Akcji nie ułatwia pogoda, bowiem silne wiatry uniemożliwiają udział w gaszeniu samolotów. - Zniszczenia są absolutnie druzgocące – ocenił szeryf hrabstwa Ventura Jim Fryhoff.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Pożary w Kalifornii, tysiące ludzi zmuszonych do ewakuacji
Już w czwartek media w USA informowały, że silne wiatry przyczyniły się do szybkiego rozprzestrzeniania się pożaru "Mountain” w hrabstwie Ventura, w stanie Kalifornia w USA. Żywioł spustoszył ponad 4220 hektarów i wymusił ewakuację ludności. Jak podaje USA Today, ponad 10 tysięcy osób musiał opuścić swoje domy. Wiele z nich z obrażeniami trafiło do szpitali.
Szeryf hrabstwa Ventura Jim Fryhoff powiedział, że z pomocą służb ewakuowano ludzi z 400 domów, natomiast dwa razy tyle było już pustych, kiedy sprawdzali je policjanci i strażacy. Jednak 250 osób odmówiło ewakuacji i zdecydowało się pozostać, mimo coraz większego zagrożenia ze strony płomieni.
W akcji ratunkowej uczestniczy kilkuset strażaków. Do pomocy wezwano helikoptery. Zamknięto wiele dróg. "Ze względu na ekstremalne wiatry, samoloty nie są w stanie brać udziału w gaszeniu pożaru. Załogi naziemne, śmigłowce i zespoły wzajemnej pomocy aktywnie pracują nad ochroną życia i mienia” – pisał departament straży pożarnej na platformie X.
Straty są "druzgocące”
- Płoną krzaki, płoną trawy, płoną żywopłoty, płoną pola uprawne i płoną budynki – powiedział szef straży pożarnej Dustin Gardner, cytowany przez USA Today. - Ten pożar rozprzestrzenia się niebezpiecznie szybko – dodał. Ze zdjęć i filmów, które przedostały się do sieci, wyłania się niestety obraz potężnych zniszczeń budynków w miasteczkach objętych pożarem.
- Zniszczenia są absolutnie druzgocące – ocenił szeryf Fryhoff. Na zagrożonych pożarem terenach swoje ranczo ma Hilda Gurney, brązowa medalistka igrzysk w Montrealu w jeździectwie. 81-letnia kobieta opisuje, że podczas codziennej jazdy konno już z daleka dostrzegła rozprzestrzeniające się płomienie. Zdołała ewakuować swoje, ale jak mówi, jest pełna obaw, że jej posiadłości już nie ma.
Źródło: Radio ZET/USA Today