Dramatyczny apel WHO ws. Rafah. "Stracimy ostatni szpital"
Ostatni szpital w Rafah może przestać funkcjonować, jeśli Izrael rozpocznie "pełną inwazję" na miasto - powiedział we wtorek Richard Peeperkorn, przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Stefie Gazy i na Zachodnim Brzegu Jordanu.
Izrael atakuje Rafah. Dramatyczne ewakuacje medyczne
Izraelska armia kontynuuje rozpoczęte na początku maja działania ofensywne w Rafah, które uznaje za ostatni bastion palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas. W niedzielnym nalocie na obóz dla uchodźców zginęło co najmniej 45 osób. - Atak na obóz dla uchodźców w Rafah to tragiczny wypadek - stwierdził w poniedziałek premier Izraela Binjamin Netanjahu.
Światowa Organizacja Zdrowia odnotowała wzrost liczby zgonów wśród mieszkańców Rafah związany z całkowitym wstrzymaniem ewakuacji medycznych ze Strefy Gazy. Sytuacja ta trwa od trzech tygodni, kiedy to nasilił się atak Izraela. Przedstawiciel WHO stwierdził, że w przypadku pełnego wtargnięcia "plan awaryjny nie zapobiegnie temu, czego się spodziewamy: znacznych dodatkowych przypadków śmiertelnych oraz wzrostu zachorowań".
7 maja izraelskie czołgi wjechały do Rafah, a dzień później wszelka ewakuacja medyczna została nagle wstrzymana, co oznacza, że wiele osób umarło w oczekiwaniu na leczenie - przypomniała we wtorek Margaret Harris, rzeczniczka prasowa WHO. Szacuje się, że ok. 10 tys. osób wymaga obecnie natychmiastowej ewakuacji. Wśród nich ponad 6 tys. cierpi z powodu urazów, a co najmniej 2 tys. na poważne choroby przewlekłe.
Przed 7 maja WHO otrzymała zezwolenie na przeprowadzenie 5800 ewakuacji medycznych. Liczba ta odpowiada połowie wniosków, które zostały złożone od listopada 2023 roku, kiedy rozpoczęła się wojna. Rzeczniczka WHO oznajmiła, że udało się ewakuować jedynie 4900 pacjentów.
Źródło: Radio ZET/Associated Press/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET