`

Dramatyczny atak na Kijów, rośnie liczba ofiar. Zełenski apeluje do Chin

2 min. czytania
28.08.2025 09:49
Obserwuj nas na Google

Rośnie liczba ofiar po zmasowanym ataku na Kijów, jaki przypuściły minionej nocy rosyjskie wojska. Prezydent Wołodymyr Zełenski napisał, że Rosja wybrała rakiety zamiast stołu negocjacyjnego. I zaapelował do Chin oraz Węgier. 

Zmasowane ataki na Kijów. Rośnie liczba ofiar
fot. PAP/Vladyslav Musiienko

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Rosja przeprowadziła zmasowany atak pociskami balistycznymi na Kijów, powodując wybuchy pożarów i zniszczenia w różnych częściach miasta.
  • Atak spowodował śmierć co najmniej czterech osób, w tym dwojga dzieci, oraz ranił około 24 osoby; fragmenty pocisków spadły na przedszkole.
  • Prezydent Wołodymyr Zełenski zaapelował do społeczności międzynarodowej, w tym Chin i Węgier, o reakcję i potępienie rosyjskich działań wojennych.

Zmasowane ataki na Kijów. Rośnie liczba ofiar

Rosja przeprowadziła w nocy ze środy na czwartek zmasowany atak pociskami balistycznymi na Kijów. Portal Kyiv Independent podał, powołując się na informacje przekazane przez Kliczkę, że w kilku częściach miasta wybuchły pożary. Fragmenty jednego z pocisków spadły na teren przedszkola. Komisarz EU Marta Kos przekazała, że ucierpiał też budynek, w którym przebywała unijna delegacja.

Początkowo przekazano, że zginęła jedna osoba, jednak niestety liczba ofiar wzrasta. Władze Kijowa przekazały, że w stolicy zginęły co najmniej cztery osoby, w tym dwoje dzieci, a około 24 osób zostało rannych. Możliwe jednak, że na tym nie koniec.

Wołodymyr Zełenski z apelem do Węgier i Chin

Prezydent Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że pod gruzami zniszczonych budynków wciąż mogą być ludzie. „Dzisiejsze rosyjskie rakiety i drony uderzeniowe są jasną odpowiedzią wszystkim na świecie, którzy tygodniami i miesiącami wzywali do zawieszenia broni i prawdziwej dyplomacji. Rosja wybiera balistykę, a nie stół negocjacji. Wybiera kontynuowanie zabójstw, a nie zakończenie wojny. I to oznacza, że Rosja wciąż nie boi się konsekwencji” – oznajmił w komunikatorze Telegram.

Zełenski wezwał do reakcji międzynarodowej, zwłaszcza ze strony Chin i Węgier. "Chiny niejednokrotnie nawoływały, by wojna się nie rozszerzała i apelowały o zawieszenie broni. Tak się nie stało przez Rosję. Oczekujemy na reakcję Węgier. Śmierć dzieci powinna wywoływać znacznie większe emocje, niż cokolwiek innego. Oczekujemy reakcji każdego na świecie, kto wzywał do pokoju, a teraz częściej milczy, niż zajmuje stanowisko” – podkreślił.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET