Dron trafił w statek na Morzu Czarnym. Dwie osoby nie żyją, trwa akcja ratunkowa
Jak podają media, w Rumunii dron trafił w statek, który przewoził zboże. Według informacji tamtejszego MSW trwa akcja ratunkowa na Morzu Czarnym. 11 członków załogi zostało uratowanych, dwie osoby zginęły.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były skutki ataku drona na statek ze zbożem.
- Które jednostki biorą udział w akcji ratunkowej.
Dron trafił w statek na Morzu Czerwonym
Jak wynika z informacji przekazanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rumunii, dron trafił w statek, który przewoził zboże. Dodano, że akcja na Morzu Czerwonym jest „dynamiczna”. Na miejscu jest już śmigłowiec i okręty Straży Przybrzeżnej. W wyniku zdarzenia dwie osoby zginęły, a 11 osób uratowano. Wśród rannych jest kapitan statku „Royad Mammadov”. Dodano, że trzech spośród uratowanych zostało zabranych śmigłowcami MSW do szpitala, natomiast pozostałych osiem osób jest w dobrym stanie i nie wymaga hospitalizacji.
Według portalu Digi24 został trafiony turecki statek, który znajdował się na południowy wschód od platformy wiertniczej Pescarus. To obszar poza wodami terytorialnymi Rumunii. Zostały skierowane na miejsce jednostki Apollo i Ares. Prowadzą one działania poszukiwawczo-ratunkowe.
Turecka jednostka zatonęła
Statek płynął ze zbożem z ukraińskiego portu - Izmaił, który leży przy granicy z Rumunią. Nie ma na razie oficjalnych informacji na temat pochodzenia drona. Ataku nie skomentowała na ten moment strona turecka. Agencja Reutera poinformowała, że statek pływający pod banderą karaibskiego państwa Saint Kitts i Nevis zmierzał do Rawenny we Włoszech, a ostatnim portem, do którego zawinął, był Izmaił na Ukrainie. Po eksplozji na jednostce wybuchł pożar, a statek zaczął nabierać wody i zatonął. Po tym, jak doszło do zablokowania głównych ukraińskich portów czarnomorskich, ten w Izmaile jest głównym miejscem, z którego eksportowane jest zboże z Ukrainy.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET