Drony i rakiety z Iranu lecą w stronę Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jest komunikat
Zjednoczone Emiraty Arabskie już drugi dzień z rzędu uruchamiają mechanizm obrony przeciwlotniczej. Dzieje się to w związku z nalotami dronów i rakiet ze strony Iranu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak ZEA reagują na zagrożenie ze strony Iranu.
- Co uruchomiły Zjednoczone Emiraty Arabskie w odpowiedzi na ataki.
- Dlaczego w ZEA ogłoszono alarm przeciwlotniczy.
- Które incydenty wywołały pożar w Fudżajrze.
Drony i rakiety z Iranu lecą w stronę ZEA
Zjednoczone Emiraty Arabskie uruchamiają obronę przeciwlotniczą. Mechanizm ten wykorzystywany jest już drugi dzień z rzędu. Dzieje się to w związku z nalotami dronów i rakiet ze strony Iranu. „Systemy obrony powietrznej Zjednoczonych Emiratów Arabskich aktywnie zwalczają zagrożenia ze strony pocisków i bezzałogowych statków powietrznych" — czytamy we wtorkowym komunikacie emirackiego ministerstwa obrony.
Przypomnijmy, że w poniedziałek ministerstwo obrony ZEA poinformowało o przechwyceniu w poniedziałek trzech rakiet wystrzelonych z Iranu. Czwarta spadła do morza. W całym kraju ogłoszono alarm przeciwlotniczy, pierwszy od czasu wejścia w życie 8 kwietnia rozejmu między USA a Iranem.
Jak dodał resort obrony, rakiety zostały zestrzelone nad emirackimi wodami terytorialnymi. Z kolei władze lokalne podały, że w zakładach petrochemicznych w portowym mieście Fudżajrze wybuchł pożar po ataku drona z Iranu. Wcześniej na terenie ZEA ogłoszono kilka krótkich alarmów przeciwlotniczych, a ministerstwo obrony poinformowało, że obrona powietrzna reaguje na zagrożenie atakiem rakietowym.
Źródło: Radio ZET/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET