Duszenie, jedzenie robaków i przemoc seksualna. Tragedia ukraińskich jeńców w Rosji
Pracownica Ministerstwa Obrony Ukrainy Wiktoria Cymbaliuk poinformowała, że od początku inwazji Rosji na Ukrainę w niewoli zmarło co najmniej 177 ukraińskich jeńców, ale brak międzynarodowego nadzoru sprawia, że liczby te w ostatecznym rozrachunku mogą być duże wyższe.
Tragedia ukraińskich jeńców w Rosji
W lutym 2024 roku rzecznik praw człowieka Ukrainy Dmytro Łubinec mówił, że w rosyjskiej niewoli przetrzymywanych jest ok. 28 tys. Ukraińców. - Im więcej czasu spędzają w rosyjskich więzieniach, tym bardziej przybliżają się do śmierci. To jest liczba, którą mamy [...] Ale oczywiście nie wszystkie ciała są zwracane, a wielu [jeńców] nie zostało nawet potwierdzonych przez Rosję jako osoby przebywające w niewoli - powiedziała Wiktoria Cymbaliuk, przedstawicielka sztabu koordynacyjnego ds. traktowania jeńców wojennych ukraińskiego MON, cytowana w piątek przez portal Politico.
W ramach wymian jeńców między Rosją a zaatakowanym przez nią państwem do Ukrainy wróciło ok. 3600 jeńców wojennych i deportowanych obywateli. Podejrzewa się jednak, że nawet tysiące Ukraińców są nadal przetrzymywane w Rosji, która odmawia potwierdzenia miejsca pobytu więźniów ani potwierdzenia, czy oni w ogóle żyją.
W opublikowanym w czwartek przez Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka raporcie odnotowano, że w Rosji torturowanie pojmanych żołnierzy jest "powszechne i systematyczne" oraz odbywa się za akceptacją przywódców. "Niektóre osoby publiczne w Rosji wyraźnie zachęcały do nieludzkiego traktowania, a nawet zabijania ukraińskich jeńców wojennych" - napisano.
Ukraiński jeniec opisuje przypadki tortur i znęcania się
W raporcie podkreślono, że od marca 2023 roku odnotowano 11 zgonów Ukraińców oraz nieokreśloną liczbę prób samobójczych i "jeden udokumentowany przypadek samobójstwa, prawdopodobnie z powodu powtarzających się tortur". Dokument zawiera relację Danyła Krawca, 23-letniego pilota drona, który spędził 175 dni w czterech więzieniach, zanim został zwolniony w ramach wymiany jeńców w kwietniu 2023 roku. Opowiadał on, jak po przybyciu do więzienia w Doniecku jemu i jego kolegom "zakryto głowy i kazano się rozebrać". Następnie mówił o "przemocy seksualnej".
Przedstawiciele ONZ opisują przypadki, w których jeńcy musieli jeść robaki, mydło lub papier, bo nie mieli innego pokarmu. Znane są też przypadki znęcania polegające na wbijaniu igieł pod paznokcie, duszeniu i grożeniu atakami zwierząt, a także przymusowego śpiewania rosyjskich pieśni patriotycznych i bycia świadkiem torturowania innych więźniów.
Źródło: Radio ZET/Politico
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET