`

Eksplozja w szwajcarskim kurorcie. Dziesiątki zabitych i rannych, nowe informacje

2 min. czytania
01.01.2026 10:32
Obserwuj nas na Google

Dziesiątki osób zginęły, a około 100 odniosło obrażenia w wyniku eksplozji, do której w sylwestrową noc doszło w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii. Przyczyną zdarzenia mogło być użycie materiałów pirotechnicznych w jednym z barów. Jak poinformowała regionalna policja, zdarzenie nie jest uważane za atak.

eksplozja w Szwajcarii
fot. MAXIME SCHMID/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Tragedia podczas sylwestrowej zabawy w barze La Constellation w Crans-Montana, Szwajcaria; zginęło co najmniej 10 osób, liczba ta może wzrosnąć.
  • Do wypadku doszło około godziny 1:30 w nocy z powodu eksplozji, prawdopodobnie spowodowanej użyciem środków pirotechnicznych podczas koncertu.
  • Służby ratunkowe, w tym karetki z miasta Sion, natychmiast podjęły akcję ratunkową, a lokalne szpitale zapełniły się poparzonymi ofiarami.

Tragedia w sylwestrową noc w Szwajcarii, są zabici i ranni

Do tragedii doszło podczas sylwestrowej zabawy w jednym z barów w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowej Szwajcarii. "Około godziny 1.30 doszło do wypadku w Crans-Montana. Zaopiekowano się rannymi. Potwierdzam, że są ofiary śmiertelne" - powiedział portalowi Rhonefm rzecznik policji kantonu Valais, Gaetan Lathion.

Według kilku źródeł, na które powołał się portal, w środku nocy doszło do jednej lub kilku eksplozji, na skutek czego wybuchł pożar. Według wstępnych danych wybuch nastąpił w barze La Constellation, a prawdopodobną przyczyną mogło być użycie środków pirotechnicznych podczas koncertu. Jeden ze świadków powiedział portalowi, że z miasta Sion wysłano "niesprecyzowaną liczbę" karetek pogotowia.

- Dziesiątki osób zginęły, a około 100 odniosło obrażenia na skutek eksplozji i pożaru - poinformowała po godzinie 10.00 regionalna policja.

Redakcja poleca

W lokalu miało przebywać około 100 osób. Lekarz z ratunkowych sił powietrznych powiedział telewizji RTS, że szpitale są "zapełnione ofiarami, które doznały poparzeń". - Zdarzenie nie jest uważane za atak - poinformowała w czwartek regionalna policja.

Fot. MAXIME SCHMID/AFP/East News

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET