Eksplozje w Izraelu po ogłoszeniu rozejmu przez Trumpa. Są ofiary
Izraelskie służby ratunkowe potwierdziły informację o trzech ofiarach śmiertelnych irańskiego ataku rakietowego na południu kraju. Jak pisze Reuters, to pierwsze ofiary śmiertelne od ogłoszenia przez prezydenta USA Donalda Trumpa rozejmu między Iranem a Izraelem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wstępne ustalenia ws. wtorkowego ataku rakietowego Iranu.
- Co o zawarciu rozejmu mówił prezydent USA.
- Jak na te informacje zareagował szef irańskiej dyplomacji.
Irański atak rakietowy na Beer Szewę
Trzy osoby zginęły po tym, jak irański pocisk balistyczny uderzył w blok mieszkalny w mieście Beer Szewa na południu Izraela - poinformował we wtorek rano portal "Times of Israel", powołując się na lekarzy. Według tych źródeł kilka osób zostało rannych.
Irańskie uderzenia wywołały trwające ponad dwie godziny alarmy w niemal całym Izraelu. Nad Jerozolimą słychać było eksplozje. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi opublikował wpis, w którym przekazał, że "operacje militarne naszych potężnych sił zbrojnych w celu ukarania izraelskiej agresji były kontynuowane do godz. 4 rano czasu teherańskiego".
Po godzinie 6 czasu polskiego armia Izraela przekazała, że Iran wystrzelił kolejne rakiety. Irańskie media twierdzą jednak, że najnowszy atak jest już ostatnim z serii, oraz że nastąpił tuż przed wejściem w życie zawieszenia broni.
Trump ogłasza pokój. Szef irańskiej dyplomacji: nie ma żadnej umowy o rozejmie
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Izrael i Iran "w pełni uzgodniły" 12-godzinne zawieszenie broni, które ma doprowadzić do zakończenia wojny między dwoma krajami. Koniec wojny ma zostać ogłoszony, jeśli rozejm się utrzyma. Wieczorem czasu lokalnego stwierdził także, że świat i Bliski Wschód są prawdziwymi "zwycięzcami".
"Izrael i Iran przyszli do mnie prawie w jednym czasie i powiedzieli «POKÓJ!» i wiedziałem, że to ten moment. Świat i Bliski Wschód są prawdziwymi ZWYCIĘZCAMI!" - napisał w serwisie Truth Social prezydent USA.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył we wtorek nad ranem, że Teheran nie zawarł na razie żadnej umowy o rozejmie z Izraelem. Dodał jednak, że jeżeli Izrael wstrzyma walki do godz. 4 czasu irańskiego (godz. 2.30 w Polsce), Iran powstrzyma się od odwetów.
"Jak dotąd NIE MA «porozumienia» w sprawie zawieszenia broni lub wstrzymania działań wojennych. Jednak jeżeli reżim izraelski zaprzestanie swojej nielegalnej agresji przeciwko narodowi irańskiemu nie później niż do godz. 4 czasu teherańskiego, nie mamy zamiaru kontynuować po tym naszych odpowiedzi" - stwierdził Aragczi w serwisie X. Jego wiadomość została opublikowana o godz. 4.16 czasu lokalnego, czyli 16 minut po wyznaczonym Izraelowi ultimatum.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET