`

Szef MSZ Iranu: Nie ma umowy o rozejmie, ale jeżeli Izrael wstrzyma ataki, my też to zrobimy

2 min. czytania
24.06.2025 03:33
Obserwuj nas na Google

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył we wtorek nad ranem, że Teheran nie zawarł na razie żadnej umowy o rozejmie z Izraelem. Dodał jednak, że jeżeli Izrael wstrzyma ataki, Iran powstrzyma się od odwetów.

Abbas Aragczi
fot. Ozan Kose/AFP/East News

"Jak dotąd NIE MA +porozumienia+ w sprawie zawieszenia broni lub wstrzymania działań wojennych. Jednak jeżeli reżim izraelski zaprzestanie swojej nielegalnej agresji przeciwko narodowi irańskiemu nie później niż do godz. 4 czasu teherańskiego, nie mamy zamiaru kontynuować po tym naszych odpowiedzi" - napisał Aragczi w serwisie X. Jego wiadomość została opublikowana o godz. 4.16 czasu lokalnego, czyli 16 minut po wyznaczonym Izraelowi ultimatum.

Na razie nie jest jasne, czy Izrael do tego momentu wstrzymał walki.

Aragczi opublikował też kilkanaście minut później drugi wpis, w którym przekazał, że "operacje militarne naszych potężnych sił zbrojnych w celu ukarania izraelskiej agresji były kontynuowane do godz. 4 rano (czasu teherańskiego)".

Komentarze irańskiego ministra są reakcją na ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa wcześniej wieczorem uzgodnienia "całkowitego i kompletnego" zawieszenia broni między Izraelem i Iranem.

Według Trumpa walki powinny zostać wstrzymane we wtorek nad ranem, a po kolejnej dobie ma nastąpić trwałe zakończenie konfliktu, nazwanego przez amerykańskiego prezydenta "wojną dwunastodniową".

Według wcześniejszych informacji mediów obie strony zgodziły się na propozycję Trumpa. Izrael jak dotąd oficjalnie nie skomentował propozycji.

Aragczi napisał, że "ostateczna decyzja o wstrzymaniu naszych działań militarnych zostanie podjęta później". Podkreślił jednocześnie, że to "Izrael rozpoczął wojnę z Iranem, nie na odwrót".

Izrael rozpoczął 13 czerwca zmasowane naloty na Iran, deklarując, że ich celem jest zlikwidowanie zagrożenia ze strony irańskiego programu nuklearnego i rakietowego. Iran w odpowiedzi atakował Izrael rakietami i dronami.

W nocy z soboty na niedzielę USA zbombardowały trzy irańskie obiekty jądrowe i ogłosiły zniszczenie irańskiego programu nuklearnego. W poniedziałek wieczorem Iran przeprowadził uderzenie odwetowe na amerykańską bazę lotnicza w Katarze. Według mediów żadna z ok. 10 wystrzelonych przez Iran rakiet nie osiągnęła celu; nie ma doniesień o ofiarach.

Już po oświadczeniu Trumpa o rychłym wstrzymaniu walk w Teheranie doszło do serii kolejnych eksplozji, prawdopodobnie wywołanych zapowiadanymi wcześniej nalotami Izraela. Obie strony jeszcze w poniedziałek wieczorem deklarowały, że przeprowadzą nowe ataki.

Źródło: Radio ZET/PAP: Jerzy Adamiak

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET