Europejskie miasto apeluje do turystów. Kradną kostkę brukową
Wiele osób kolekcjonuje pamiątki z wakacji – nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Osoby, które przyjeżdżają zwiedzić Brugię, często wyjeżdżają z niej jednak z kostką brukową w walizce. Rada miasta zaapelowała do turystów. „Zostawcie te kamienie” – poproszono w komunikacie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Turyści kradną kostkę brukową. Władze miasta apelują o szacunek.
- Kradzieże kostki zwiększają ryzyko upadków i potknięć.
- Każdego miesiąca miasto uzupełnia braki w brukowanej nawierzchni.
Turyści kradną kostkę brukową. Zjawisko się nasila
Pamiątkami z wakacji mogą być różne przedmioty. Zdecydowanie najczęściej to: magnesy, breloki, muszelki, pocztówki, lokalne specjały kulinarne, bilety wstępu do muzeów i innych atrakcji, bilety samolotowe, kolejowe. Okazuje się jednak, że niektórzy turyści nie ograniczają się do drobiazgów. Rada jednego z belgijskich miast zwróciła się do przyjezdnych z ogromną prośbą. Turyści, którzy przyjeżdżają do Brugii, często wyjeżdżają z niej z fragmentem tamtejszej kostki brukowej w walizce. Władze miasta mają dość ciągłego uzupełniania chodników.
O sytuacji doniósł "The Brussels Times". Okazuje się, że coraz więcej osób zwiedzających Brugię dopuszcza się wandalizmu. Przyjezdni kradną kostkę brukową, bo uważają, że będzie to doskonała pamiątka z wakacji spędzonych w urokliwym miasteczku. Tymczasem centrum historyczne Brugii wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Kradzieże nie są incydentalne. Radni zaznaczają, że w najbardziej popularnych miejscach (Minnewater, Vismarkt, Markt i Gruuthusemuseum) kostka uzupełniana jest co miesiąc. W okresie wzmożonego ruchu turystycznego zjawisko się nasila. „Nasi pracownicy muszą stale wypełniać dziury i zastępować brakujące kostki brukowe. Kosztuje to około 200 euro za metr kwadratowy” – zaznaczył tamtejszy radny Franky Demon.
Radny apeluje: Zostawcie te kamienie tam, gdzie ich miejsce
Franky Demon zauważył, że turyści kradnący fragmenty kostki brukowej, narażają pozostałych przechodniów na poważne urazy. Nierówne chodniki są potencjalnie niebezpieczne – zwłaszcza dla osób starszych. Powodują, że ryzyko potknięcia i bolesnego upadku wzrasta. Miasto nie ma zamiaru tolerować tego typu aktów wandalizmu. „Po prostu prosimy o szacunek. Każdy, kto przechodzi przez Brugię, przechodzi przez wieki historii” – zauważył Franky Demon. „Proszę, zostawcie te kamienie tam, gdzie ich miejsce” – dodał.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET