„Faszyści, zbrodniarze, kłamcy”. Mocne słowa pod lokalami wyborczymi w Izraelu
Izraelczycy wybierają skład o Knesetu. O władzę walczą blok premiera Benjamina Netanjahu oraz opozycja, która zarzuca obecnemu rządowi korupcję, osłabianie instytucji państwa i błędy w polityce bezpieczeństwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne bloki polityczne w izraelskich wyborach.
- Dlaczego część obywateli krytykuje rząd Netanjahu.
- Co Izraelczycy mówią o konieczności politycznych zmian.
- Którzy zagraniczni Izraelczycy przybywają na wybory i dlaczego.
Izrael wybiera. Czy Netanjahu może stracić władzę?
Wczesnym rankiem we wtorek 27 października w Izraelu otworzyły się lokale wyborcze, a ludzie ruszyli do urn, by wybrać 120 deputowanych do Knesetu, czyli tamtejszego parlamentu. O władzę walczą dwa bloki polityczne - prawicowy, na czele którego stoi obecny premier Benjamin Netanjahu, oraz opozycyjny, którego zwolennicy zarzucają obecnemu rządowi zawłaszczenie instytucji publicznych i korupcję.
Najpoważniejszym rywalem urzędującego premiera w starciu o władzę jest Gadi Eisenkot, były wojskowy i szef centrowej partii Prosto. Zapowiada rozliczenie obecnego rządu i krytykuje go za sposób prowadzenia wojen. Polityczni przeciwnicy Netanjahu obarczają go też odpowiedzialnością za atak Hamasu sprzed trzech lat, w którym zginęło 1200 osób. Wszyscy startujący w wyścigu o władze w Izraelu są zgodni w kwestii polityki wobec Iranu, Palestyny czy Hamasu. Głośno mówią o pozbawieniu Iranu broni jądrowej i sprzeciwiają się niepodległości państwa palestyńskiego.
Mocne słowa mieszkańców w stronę rządu. „Faszyści, kłamcy"
Przed jednym z lokali wyborczych w Tel Awiwie jest reporter TOK FM, który pyta, dlaczego to głosowanie jest tak ważne. Izraelczycy wprost mówią, że ostatnie lata upłynęły pod znakiem tragicznego sposobu rządzenia i wielu błędnych decyzji. - Naprawdę chcemy zmiany. Jesteśmy zmobilizowani do głosowania przeciwko obecnemu rządowi. Mam nadzieję, że frekwencja wyborcza dorówna naszym oczekiwaniom - mówi jeden z nich.
- Musimy wprowadzić ogromne zmiany dla demokracji, dla praw człowieka, dla pokoju. Obecny rząd to faszyści, zbrodniarze, kłamcy. Zależy im tylko na sobie i własnych przywilejach, niezależnie od tego, jakie niesie to za sobą koszty - dodała inna z głosujących dziś mieszkanek Izraela.
Wiele osób desperacko pragnie zmian, dlatego do lokali wyborczych udają się z całymi rodzinami i przyjaciółmi. Mobilizację widać również wśród Izraelczyków mieszkających za granicą. Tysiące osób zdecydowało się na przyjazd do kraju specjalnie na wybory. To dlatego, że głosować można wyłącznie w Izraelu.
Źródło: Radio ZET/TOK FM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET