„Faszyści, zbrodniarze, kłamcy”. Mocne słowa pod lokalami wyborczymi w Izraelu

2 min. czytania
27.10.2026 10:32
Obserwuj nas na Google

Izraelczycy wybierają skład o Knesetu. O władzę walczą blok premiera Benjamina Netanjahu oraz opozycja, która zarzuca obecnemu rządowi korupcję, osłabianie instytucji państwa i błędy w polityce bezpieczeństwa.

Głosowanie trwa
fot. Nir Elias / Reuters / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne bloki polityczne w izraelskich wyborach.
  • Dlaczego część obywateli krytykuje rząd Netanjahu.
  • Co Izraelczycy mówią o konieczności politycznych zmian.
  • Którzy zagraniczni Izraelczycy przybywają na wybory i dlaczego.

Izrael wybiera. Czy Netanjahu może stracić władzę?

Wczesnym rankiem we wtorek 27 października w Izraelu otworzyły się lokale wyborcze, a ludzie ruszyli do urn, by wybrać 120 deputowanych do Knesetu, czyli tamtejszego parlamentu. O władzę walczą dwa bloki polityczne - prawicowy, na czele którego stoi obecny premier Benjamin Netanjahu, oraz opozycyjny, którego zwolennicy zarzucają obecnemu rządowi zawłaszczenie instytucji publicznych i korupcję. 

Najpoważniejszym rywalem urzędującego premiera w starciu o władzę jest Gadi Eisenkot, były wojskowy i szef centrowej partii Prosto. Zapowiada rozliczenie obecnego rządu i krytykuje go za sposób prowadzenia wojen. Polityczni przeciwnicy Netanjahu obarczają go też odpowiedzialnością za atak Hamasu sprzed trzech lat, w którym zginęło 1200 osób. Wszyscy startujący w wyścigu o władze w Izraelu są zgodni w kwestii polityki wobec Iranu, Palestyny czy Hamasu. Głośno mówią o pozbawieniu Iranu broni jądrowej i sprzeciwiają się niepodległości państwa palestyńskiego.

Redakcja poleca

Mocne słowa mieszkańców w stronę rządu. „Faszyści, kłamcy"

Przed jednym z lokali wyborczych w Tel Awiwie jest reporter TOK FM, który pyta, dlaczego to głosowanie jest tak ważne. Izraelczycy wprost mówią, że ostatnie lata upłynęły pod znakiem tragicznego sposobu rządzenia i wielu błędnych decyzji. - Naprawdę chcemy zmiany. Jesteśmy zmobilizowani do głosowania przeciwko obecnemu rządowi. Mam nadzieję, że frekwencja wyborcza dorówna naszym oczekiwaniom - mówi jeden z nich. 

- Musimy wprowadzić ogromne zmiany dla demokracji, dla praw człowieka, dla pokoju. Obecny rząd to faszyści, zbrodniarze, kłamcy. Zależy im tylko na sobie i własnych przywilejach, niezależnie od tego, jakie niesie to za sobą koszty - dodała inna z głosujących dziś mieszkanek Izraela. 

Wiele osób desperacko pragnie zmian, dlatego do lokali wyborczych udają się z całymi rodzinami i przyjaciółmi. Mobilizację widać również wśród Izraelczyków mieszkających za granicą. Tysiące osób zdecydowało się na przyjazd do kraju specjalnie na wybory. To dlatego, że głosować można wyłącznie w Izraelu. 

Źródło: Radio ZET/TOK FM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET