Finlandia będzie chciała uruchomić art. 5 NATO? Premier rozwiewa wątpliwości
Ministra spraw zagranicznych Finlandii zasugerowała możliwość uruchomienia art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, jeśli okaże się, że za zniszczeniem kabli podmorskich ulokowanych na dnie Bałtyku stoi podmiot państwowy. Fiński premier odniósł się w środę do kwestii uruchomienia sojuszniczych procedur dotyczących zbiorowej odpowiedzi na to zdarzenie.
- 17 listopada doszło do uszkodzenia podmorskiego kabla telekomunikacyjnego, który biegnie na dnie Bałtyku między Litwą a Szwecją. Przerwany został także kabel łączący Finlandię z Niemcami
- Szefowa MSZ Finlandii przekazała, że gdyby okazało się, że uszkodzenie jest elementem ataku hybrydowego, nie wyklucza uruchomienia artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego
- O te słowa został zapytany w środę premier Finlandii Petteri Orpo
Zerwanie kabli na dnie Bałtyku. Szefowa MSZ Finlandii o uruchomieniu art. 5 NATO
W niedzielę doszło do uszkodzenia kabla telekomunikacyjnego, który biegnie na dnie Morza Bałtyckiego między Litwą a Szwecją oraz kabla łączącego Helsinki z niemieckim Rostockiem. Przyczyna na razie jest nieznana, a podejrzewane są zarówno przypadkową awarię, jak i celowe działania destabilizujące. Władze Finlandii i Niemiec wszczęły we wtorek śledztwo w sprawie możliwego sabotażu.
Szefowa fińskiego MSZ przyznała we wtorek, że nie wyklucza uruchomienia art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, zgodnie z którym napaść na jednego członka NATO jest uznana za napaść przeciwko wszystkim sojusznikom. Należy jednak podkreślić, że w żadnym wypadku nie wiąże się to z automatyczną reakcją zbrojną, ale taką, którą państwa uznają za stosowne w danej sytuacji.
- To nie jest tak, że tylko atak militarny jest traktowany poważnie. Traktujemy to wszystko poważnie. [...] Jeśli kryje się za tym celowe działanie, zostanie to odebrane jako atak na wolne społeczeństwo demokratyczne - powiedziała cytowana przez dziennik "Iltalehti" Elina Valtonen.
Premier Finlandii odpowiada: "Nie jest jeszcze konieczne"
O rozpoczęciu sojuszniczych konsultacji wynikających z kolei z art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego mówił szef komisji obrony narodowej fińskiego parlamentu Jukka Kopra. Jak wyjaśniał, dzięki temu mechanizmowi można ustalić, że w sytuacji alarmowej samoloty obserwacyjne NATO powinny zostać poderwane w ciągu kilku minut i zarejestrować całą komunikację radiową i ruch morski na danym obszarze.
Głos zabrał w końcu premier Finlandii. - Obecnie nie jest jeszcze konieczne uruchomienie artykułów traktatu założycielskiego NATO dotyczących kolektywnej odpowiedzi sojuszników, w związku z uszkodzeniem kabli komunikacyjnych w Morzu Bałtyckim - orzekł Petteri Orpo cytowany przez dziennik "Helsingin Sanomat". Szef fińskiego rządu dodał, że nie można jeszcze stwierdzić, czy chodzi o sabotaż.
Źródło: Radio ZET/"Helsingin Sanomat"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET