Francja uznaje państwo palestyńskie. Macron: "trzeba otworzyć tę drogę do pokoju"

3 min. czytania
22.09.2025 21:40
Obserwuj nas na Google

Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w poniedziałek w Nowym Jorku, że jego kraj uznaje państwo palestyńskie. Występując na konferencji poświęconej rozwiązaniu dwupaństwowemu na Bliskim Wschodzie, Macron przekonywał, że krok ten przyczyni się do pokoju między Palestyńczykami i Izraelczykami.

Francja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Francja uznaje Palestynę jako część strategii pokojowej, która ma na celu utrzymanie możliwości rozwiązania dwupaństwowego, co w ocenie prezydenta Macrona jest niezbędne do zapewnienia pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.
  • Emmanuel Macron zaapelował o zakończenie działań wojennych w Strefie Gazy i o mechanizm pokoju, który obejmuje uwolnienie izraelskich zakładników przez Hamas oraz rekonstrukcję Strefy Gazy wspieraną przez międzynarodową społeczność.
  • Francja współpracuje z innymi krajami w celu uznania Palestyny; państwa takie jak Wielka Brytania, Kanada, Australia i Portugalia już tego dokonały, a kolejne, w tym Belgia i Luksemburg, planują podjąć podobne kroki. Izrael i USA nie biorą udziału w związanych z tym konferencjach, co podkreśla skomplikowaną sytuację dyplomatyczną.

Francja uznaje Palestynę. Macron: trzeba otworzyć tę drogę do pokoju

Emmanuel Macron zapewnił, że uznanie "prawomocnych praw narodu palestyńskiego nie odbiera niczego spośród praw narodu izraelskiego", popieranego przez Francję "od pierwszego dnia". - Jesteśmy przekonani, że to uznanie jest rozwiązaniem, które pozwoli na pokój dla Izraela - powiedział francuski prezydent, oceniając, że "czas nadszedł, ponieważ zdarzyć się może najgorsze" i trzeba "otworzyć tę drogę do pokoju".

Jak wyjaśnił, istnieją obawy, że porozumienia Abrahamowe (trójstronne porozumienie między Izraelem, USA i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi z 2020 roku - PAP) i porozumienia z Camp David (porozumienia izraelsko-egipskie z 1978 roku) zostaną zakwestionowane z powodu działań Izraela i "pokój na Bliskim Wschodzie stanie się na długo niemożliwy". - Musimy zrobić wszystko, by zachować samą możliwość rozwiązania dwupaństwowego: Izraela i Palestyny żyjących obok w pokoju i bezpieczeństwie - podkreślił.

Redakcja poleca

Zaapelował o uruchomienie "mechanizmu pokoju", a jako pierwszy etap tego planu na rzecz pokoju wymienił uwolnienie 48 zakładników izraelskich przetrzymywanych przez palestyński Hamas. Wezwał także do zakończenia działań wojennych w Strefie Gazy. Dalszym etapem powinna być - jak zauważył - rekonstrukcja Strefy Gazy. Macron wspomniał o tymczasowej administracji i o wdrożeniu, przy wsparciu partnerów międzynarodowych, procesu rozbrojenia Hamasu. Francuski przywódca stwierdził, że warunkiem powołania w przyszłości ambasady Francji jest uwolnienie wszystkich zakładników przetrzymywanych przez Hamas i ustanowienie rozejmu.

Wyraził też oczekiwanie, że państwa arabskie i muzułmańskie, które nie uznały dotąd Izraela, uczynią to i że będą utrzymywać z nim "normalne relacje". Macron oświadczył, że "nadszedł czas, by zatrzymać wojnę, bombardowania w Gazie, masakry i ucieczki ludności". - Nadszedł czas na pokój, ponieważ za kilka chwil nie będziemy mogli go osiągnąć - powiedział francuski prezydent. Przypomniał, że w 1947 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję, która zakładała podział terytorium Mandatu Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Wówczas to - zaznaczył Macron - Zgromadzenie uznało prawo każdego z nich do samookreślenia.

Które państwa uznały Palestynę?

Francja starała się przez ostatnie miesiące na drodze dyplomatycznej o poparcie szerszej grupy państw dla idei uznania państwa palestyńskiego. W poniedziałek powinny to uczynić - według zapowiedzi strony francuskiej - Belgia, Luksemburg, Malta, Andora i San Marino. W niedzielę uczyniły to Wielka Brytania, Kanada, Australia i Portugalia, wcześniej zaś Hiszpania i Irlandia. W trakcie konferencji głos zabiorą przywódcy 39 państw.

Równolegle władze francuskie zabiegały w ostatnich miesiącach o gesty ze strony palestyńskiej. W lipcu br. przywódca Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas w liście do Macrona po raz pierwszy określił atak Hamasu na Izrael 7 października 2023 r. jako zamach terrorystyczny i zaapelował o rozbrojenie Hamasu. Zgodził się też na to, by przyszłe państwo palestyńskie było zdemilitaryzowane.

Izrael i Stany Zjednoczone nie biorą udziału we francusko-saudyjskiej konferencji. USA nie przyznały wizy Abbasowi, który weźmie udział w konferencji przez łącze wideo. Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył zaś w niedzielę, że utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego zagrażałoby interesom jego kraju i stanowiło "absurdalną nagrodę za terror" Hamasu. Zapowiedział, że w najbliższych dniach Izrael zareaguje na uznawanie Palestyny przez kolejne państwa świata.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET