W zamrażarce znaleziono ciała noworodków. "Dzieci urodziła sama w domu"

2 min. czytania
13.02.2026 13:06
Obserwuj nas na Google

W niewielkiej francuskiej miejscowości doszło do wstrząsającego odkrycia, które poruszyło całą okolicę. W jednym z domów w Aillevillers-et-Lyaumont znaleziono w zamrażarce ciała dwóch noworodków. Śledczy podejrzewają, że mogły tam znajdować się od kilku lat. Zatrzymano 50-letnią kobietę, która – według ustaleń prokuratury – jest ich matką.

francja makabryczne odkrycie
fot. SEBASTIEN BOZON /AFP /East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • We Francji odkryto ciała noworodków w zamrażarce; makabrycznego odkrycia dokonał członek rodziny 10 lutego.
  • 50-letnia kobieta przyznała się do ukrywania ciąż i umieszczania ciał noworodków w zamrażarce; podejrzana została zatrzymana pod Paryżem.
  • Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie zabójstwa małoletnich, grozi dożywocie; lokalna społeczność wstrząśnięta wydarzeniami.

Francja. Ciała noworodków w zamrażarce 

Do makabrycznego odkrycia doszło we wtorek, 10 lutego, gdy jeden z członków rodziny przeglądał zamrażarkę używaną wyłącznie przez kobietę. W środku znajdowało się ciało noworodka. Po przybyciu policji funkcjonariusze odnaleźli drugie ciało, owinięte w worek, również przechowywane w tym samym urządzeniu.

Dzień później kobieta została zatrzymana pod Paryżem. Jak poinformował prokurator z Besançon, Cédric Logelin, podczas przesłuchania przyznała, że dzieci urodziła sama w domu, a następnie – bezpośrednio po porodach – umieściła ich ciała w zamrażarce znajdującej się w pralni. Według jej relacji porody miały mieć miejsce w latach 2011–2018.

Redakcja poleca

50-latka przyznała się do zbrodni

Śledczy ustalili, że kobieta przez lata ukrywała swoje ciąże przed rodziną i otoczeniem. Przyrost wagi tłumaczyła luźnym strojem i różnymi wymówkami. W trakcie przesłuchań była rozbita, często płakała i mówiła, że czuje żal wobec dzieci oraz bliskich.

Prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące zabójstwa małoletnich poniżej 15. roku życia, za co we Francji grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Złożono wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanej. Zaplanowano również sekcję zwłok, która ma pomóc ustalić przyczyny śmierci noworodków i dokładny czas zdarzeń. Partner kobiety został przesłuchany, lecz na razie nie usłyszał zarzutów.

Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością. Burmistrz Aillevillers-et-Lyaumont, Jean-Claude Tramesel, przyznał w rozmowie z AFP, że mieszkańcy są głęboko poruszeni. Podkreślił, że rodzina mieszkała w gminie od około 20 lat i nigdy wcześniej nie wzbudzała podejrzeń, co tylko potęguje skalę szoku.

Źródło: Radio ZET/ Le Monde/ AFP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET