Gigantyczne owady na ulubionej wyspie Polaków. Gryzą turystów i polują na ptaki
Cypr to jeden z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków. Niestety, obecnie, oprócz słonecznych wybrzeży, na turystów czeka tam jeszcze jedna niespodzianka: na wyspie pojawiły się największe owady wodne świata. Jak alarmują eksperci: spotkanie z pluskwiakami może być niebezpieczne.
Lethocerus patruelis to największy europejski pluskwiak i największy owad wodny na świecie. Mierzy od 8 do nawet 12 cm. Na zdjęciach, które przedstawiają owady, wyraźnie widzimy, że bywają one większe od ludzkiej dłoni. Pluskwiak jest nie tylko odrażający, ale też groźny dla człowieka. Może bardzo boleśnie ukąsić, powodując obrzęk i zaczerwienienie skóry.
Olbrzymi pluskwiak występuje głównie w Azji Południowo-Zachodniej, jednak owady te nie są w Europie nowe. Gatunek ten zaobserwowano już m.in. w Grecji. O obecności pluskwiaków na Cyprze zaczęli informować kilka tygodni temu turyści, których atakowały te olbrzymie owady. Przypadkowi plażowicze robili im zdjęcia, a sprawą zainteresowali się lokalni naukowcy, którzy ostrzegają przed owadami. Ponoć kąsają one głównie palce ludzi, co jest bardzo bolesne. To właśnie stąd wywodzi się angielska nazwa owada, „Toe biter” (kąsacz palców).
– Cypryjczycy powinni mieć otwarte oczy i palce u nóg z dala od wody – stwierdzili badacze, którzy dokonali identyfikacji pluskwiaków. Pod koniec marca, na łamach czasopisma naukowego „Grigore Antipa” należącego do Narodowego Muzeum Historii Naturalnej, opublikowali oświadczenie, w którym poinformowali o niepokojącym odkryciu.
Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób gigantyczne owady trafiły na wyspę. Okazy mogły zostać przeniesione przez wiatr lub prądy morskie. Przyczyną mogło być też zmniejszenie zasobów żywności na początkowym obszarze ich występowania (Izrael, Liban, Syria).
Co jedzą olbrzymie pluskwiaki?
Lethocerus patruelis nie żywią się roślinami, mają bardziej wyrafinowany smak. Uwielbiają większe zwierzaki, takie jak bezkręgowce, ryby i żółwie, a nawet ptaki. Nie przeszkadza im fakt, że są mniejsze od ofiary. Mają specjalnie opracowany system. Pluskwiaki opierając się na roślinach wodnych, atakują ofiarę z ukrycia, a gdy ją dopadną, natychmiast wstrzykują ślinę z enzymami trawiennymi, które rozkładają białka. Obezwładnione w ten sposób zwierzę jest po prostu “wysysane” przez pluskwiaka.
Źródło: Radio ZET/ sciencedaily.com/ravaux.pensoft.net/zielonainteria.pl
- Widzisz te owady? Lepiej uważaj. Wydzielają silną toksynę
- Jak rozpoznać, że produkt zawiera dodatek owadów? Szukaj tych słów na etykiecie
- Wyglądają jak osy, ale są bardziej agresywne. Użądlenie powoduje silny ból
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET