Gorąco w stolicy Wenezueli. Eksplozje w pobliżu bazy wojskowej. "Ludzie wybiegli na ulice"
W stolicy Wenezueli, Caracas, odnotowano w sobotę nad ranem głośne eksplozje, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty - podała agencja AFP. Ponadto południowa część miasta, w pobliżu bazy wojskowej, miała zostać pozbawiona prądu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Odnotowano eksplozje w Caracas, stolicy Wenezueli. Mieszkańcy zgłaszają przelatujące nisko samoloty, a część miasta została pozbawiona prądu.
- Eksplozje miały miejsce nie tylko w Caracas, ale również w Forcie Tiuna, na lotnisku wojskowym i bazie morskiej La Guaira.
- Strona amerykańska ani władze Wenezueli nie skomentowały zdarzeń. Prezydent Maduro oskarża USA o chęć zmiany rządu za pomocą kampanii nacisków.
Wenezuela. Eksplozje w Caracas, widziano przelatujące samoloty
Od sobotniego wczesnego poranka gorąco w stolicy Wenezueli, Caracas. Jak podała agencja AFP, odnotowano tam głośne eksplozje, którym towarzyszyły dźwięki przypominające przelatujące samoloty. Z relacji Associated Press wynika zaś, że "słychać było co najmniej siedem wybuchów oraz przelatujące nisko samoloty", "ludzie wybiegli na ulice".
Reuters informował natomiast, że południowa część miasta, w pobliżu bazy wojskowej, została pozbawiona prądu, a nad stolicą unosi się co najmniej kilka widocznych z daleka słupów dymu. W mediach społecznościowych pojawiły się już nagrania, na których widać eksplozje oraz dym, m.in. w stołecznym porcie.
Serwis Clash Report podał zaś, że do wybuchów doszło m.in. w Forcie Tiuna, na lotnisku wojskowym Generalissimusa Francisco de Miranda oraz na terenie bazy morskiej La Guaira w stanie Vargas na północy kraju, a więc nie tylko w samym Caracas.
Na portalach społecznościowych użytkownicy udostępnili również nagrania wideo, rzekomo przedstawiające amerykańskie śmigłowce CH-47G "Chinook" przelatujące nad Caracas, oraz zdjęcia, na których widać dym unoszący się nad kilkoma miejscami w mieście.
Ani strona amerykańska, ani władze Wenezueli nie skomentowały dotąd wybuchów. Reporterka amerykańskiej telewizji CBS Jennifer Jacobs napisała na X, że urzędnicy administracji USA wiedzą o doniesieniach o eksplozjach i samolotach nad stolicą Wenezueli.
Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro powiedział w nagranym z wyprzedzeniem wywiadzie wyemitowanym w czwartek, że Stany Zjednoczone chcą wymusić zmianę rządu w Wenezueli i uzyskać dostęp do jej ogromnych rezerw ropy naftowej poprzez trwającą wiele miesięcy kampanię nacisków, która rozpoczęła się od masowej operacji wojskowej na Morzu Karaibskim w sierpniu. Wcześniej w tym tygodniu CNN poinformowała, że CIA stała za atakiem na wenezuelski port pod koniec grudnia. O ataku po raz pierwszy powiedział w wywiadzie dla nowojorskiego radia WABC prezydent Donald Trump i potwierdził to ponownie w poniedziałek, nie podając jednak szczegółów.
Amerykanie od tygodni wzmacniają presję na wenezuelskie władze i prowadzą ataki na łodzie podejrzane o transportowanie narkotyków do USA. Prezydent powiedział w niedawnym wywiadzie dla portalu Politico, że dni przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro "są policzone", ale nie ujawnił celu i strategii wobec tego kraju. Jednocześnie odmówił wykluczenia lądowej inwazji na Wenezuelę i zasugerował, że może użyć siły wobec Meksyku i Kolumbii.
Źródło: Radio ZET/AP/AFP/Reuters/PAP/X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET