Siatkarz skazany za gwałt na 12-latce uczestniczy w Olimpiadzie. Szokująca decyzja komitetu

2 min. czytania
29.07.2024 10:07
Obserwuj nas na Google

Steven van de Velde, olimpijski reprezentant Holandii w siatkówce plażowej, rozegrał pierwszy mecz na Igrzyskach. Sportowiec jest notowanym przestępcą seksualnym – w 2016 r. trafił do więzienia po uznaniu go winnym gwałtu na 12-letniej dziewczynce.

Steven van de Velde
fot. Louise Delmotte/Associated Press/East News

Siatkarz siedział w więzieniu za gwałt na 12-latce. Komitetowi to nie przeszkadza

Steven van de Velde, reprezentant Holandii w siatkówce plażowej na Igrzyskach Olimpijskich 2024, ma kryminalną przeszłość. W 2014 r. (w wieku 19 lat) sportowiec trzykrotnie zgwałcił poznaną wcześniej przez internet 12-letnią Brytyjkę. Dwa lata później został skazany za „gwałt na dziecku poniżej 13. roku życia”; przyznał się do wszystkich trzech związanych z tym zarzutów. Brytyjski sąd skazał go na 4 lata więzienia. Po odbyciu części kary van de Velde został przetransportowany do zakładu karnego w rodzimej Holandii w ramach porozumienia między dwoma krajami; w zamknięciu spędził łącznie niewiele ponad rok.

W 2024 r. Holenderski Komitet Olimpijski oraz Holenderska Federacja Siatkarska w atmosferze skandalu poinformowały, że van de Velde uzyskał kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie wraz ze swoim boiskowym partnerem Matthew Immersem. Jak informuje BBC, Międzynarodowy Komitet Olimpijski wskazał, że odpowiedzialność za wybór reprezentantów spoczywa na barkach krajowych jednostek.

Redakcja poleca

Reprezentacja w atmosferze skandalu. „Po prostu szokujące”

Krajowa federacja znana jako Nevobo wyraziła wsparcie dla Stevena van de Velde jako reprezentanta Holandii w siatkówce plażowej podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, nazywając gwałt na 12-latce jego „historią”. W oświadczeniu napisano: „Znamy historię Stevena. Zanim wyraził chęć powrotu do siatkówki, rozmawialiśmy z nim, ale i z Holenderskim Komitetem Olimpijskim, Holenderską Federacją Sportu i innymi. Został skazany […] zgodnie z brytyjskim prawem i odbył swoją karę. Od tamtego czasu jesteśmy w ciągłym kontakcie ze Stevenem, który w pełni na nowo zintegrował się z holenderską społecznością siatkarską. Udowadnia, że jest wzorowym profesjonalistą i człowiekiem […]. W pełni wspieramy [...] jego udział”.

Według doniesień medialnych oraz filmów dostarczonych przez użytkowników serwisów społecznościowych van de Velde spotkał się w Paryżu z oklaskami i pojedynczymi gwizdami. W niedzielę 28 lipca Holendrzy przegrali pierwszy mecz z reprezentacją Włoch.

Holenderski Komitet Olimpijski odizolował sportowca od reszty reprezentacji i zakazał mu rozmów z mediami, powołując się na konieczność „zachowania spokoju”. Van de Velde nie mieszka też w wiosce olimpijskiej. Organizacje przeciwdziałające przemocy wobec dzieci oraz stowarzyszenia feministyczne nazywają te działania oraz samą kwalifikację olimpijską skandalicznymi. Głos zabrała m.in. Ciara Bergman – dyrektorka generalna stowarzyszenia Rape Crisis England & Wales, wspomagającego ofiary przemocy seksualnej. Jej wypowiedź przywołuje Guardian: „Jeśli można zgwałcić dziecko i nadal rywalizować w Igrzyskach Olimpijskich, pomimo podpisanej przez wszystkich sportowców deklaracji obiecującej bycie wzorem do naśladowania, to jest to po prostu szokujące”. Bergman dodała też, że decyzja Holenderskiego Komitetu Olimpijskiego o umożliwieniu siatkarzowi uczestnictwa w Olimpiadzie stworzyła „ogromne poczucie bezkarności”.

Źródło: Radio ZET/bbc.com/globalnews.ca/theguardian.com

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET