Horror na pokładzie samolotu. Pasażerowie twierdzili, że "wygląda na martwą"
Personel samolotu linii EasyJet zorientował się tuż przed startem, że 89-letnia pasażerka wprowadzona na pokład przez rodzinę nie żyje. Maszyna zawróciła z pasa, a lot opóźnił się o kilkanaście godzin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Rodzina wprowadziła na pokład samolotu EasyJet martwą 89-latkę podczas lotu z Malagi do Londynu, tłumacząc załodze, że kobieta 'po prostu śpi'.
- EasyJet i hiszpańskie władze potwierdziły, że kobieta zmarła tuż przed startem, co spowodowało znaczne opóźnienie lotu o blisko 12 godzin.
- 'Daily Mail' wskazuje, że transport ciała zmarłej osoby z zagranicy jest kosztowny i może kosztować od 3,5 do 4 tys. funtów.
Rodzina wprowadziła na pokład samolotu martwą 89-latkę
Do zdarzenia doszło w czwartek przed rozpoczęciem lotu U28070 z Malagi do Londynu. Według informacji "Daily Mail" pięcioro krewnych miało wprowadzić na pokład samolotu martwą 89-latkę na wózku inwalidzkim. Pasażerowie relacjonowali, że rodzina tłumaczyła załodze, iż kobieta bardzo źle się czuje, jest zmęczona i "po prostu śpi”. Niektórzy świadkowie twierdzili jednak, że seniorka od początku wyglądała na martwą.
EasyJet i hiszpańskie władze przedstawiają swoje ustalenia
W oświadczeniu linii EasyJet podano, że kobieta żyła w momencie wejścia na pokład. Zaplanowany odlot miał nastąpić o 11:15. Tuż przed startem personel zauważył jednak, że 89-latka nie żyje, i samolot zawrócił z pasa startowego.
Hiszpańskie władze potwierdziły tę wersję. W komunikacie wskazano, że kobieta zmarła tuż przed startem, krótko po godz. 11. Sytuacja spowodowała chaos na lotnisku i doprowadziła do znacznego opóźnienia lotu — maszyna wystartowała blisko 12 godzin później.
Transport ciała z zagranicy może być kosztowny
"Daily Mail" zwrócił uwagę, że przewiezienie ciała zmarłej osoby z innego kraju wiąże się z skomplikowanymi procedurami i może stanowić duży wydatek. Jedna z firm świadczących takie usługi szacuje koszt transportu na 3,5–4 tys. funtów (od 18,2 do 19,2 tys. zł).
Źródło: Radio ZET/Daily Mail
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET