Horror podczas urlopu. Znaleziono ciała małżeństwa. "Leżeli nieruchomo na łóżku"
Ciała małżeństwa z Niemiec znaleziono w hotelu na hiszpańskiej wyspie Fuerteventura. Według pierwszych ustaleń mąż zabił żonę i popełnił samobójstwo. Doniesienia mediów są przerażające. W sprawie, w której wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi, wszczęto śledztwo.
Niemieckie małżeństwo zostało znalezione martwe w miejscowości Pájara, na południu jednej z Wysp Kanaryjskich, Fuerteventury. Do tragedii doszło 13 kwietnia. Według doniesień niemieckiego portalu Bild 46-letni Alexander i 42-letnia Rebecca mieszkali w hotelu Club Aldiana.
Policję wezwała rodzina jednej z dwóch zmarłych osób, nie mogąc się z nią skontaktować. Personel obiektu także nie mógł dotrzeć do wczasowiczów, więc zdecydowano się na wejście do pokoju. Tam oczom pracownika hotelu ukazał się przerażający widok.
Fuerteventura. Makabryczne odkrycie w hotelu. Znaleziono ciała małżeństwa
Na miejscu znaleziono dwa ciała. "Na łóżku w pokoju leżeli nieruchomo kobieta i mężczyzna. Szybko stało się jasne, że już nie można im pomóc" - poinformował serwis augsburger-allgemeine.de. Kobieta miała kilka poważnych obrażeń głowy. Sekcja zwłok wykazała, że 42-latka zmarła na skutek silnego uderzenia tępym narzędziem. Mężczyzna leżał na łóżku cały we krwi z plastikową torbą na głowie. Udusił się.
Zgodnie z wynikami obdukcji 46-latek miał zabić żonę, a następnie popełnić samobójstwo. Lokalne władze i służby ratunkowe zabezpieczyły pokój hotelowy i przez około trzy godziny zbierały ślady. Przesłuchano także pracowników obiektu i gości z sąsiednich pokojów oraz przejrzano nagrania wideo z kamer monitoringu.
Śmierć pary wciąż budzi wiele emocji. Wśród informacji o tragedii pełno jest niejasności. Gazeta "Canarias7" podała, że mężczyzna, aby zatuszować morderstwo, przed samobójstwem, zmienił miejsce zbrodni i umył zwłoki kobiety.
Hotel wydał oświadczenie: „Natychmiast poinformowaliśmy lokalną policję, która wszczęła dochodzenie. Śmierć gości wstrząsnęła nami. Przekazujemy nasze najgłębsze wyrazy współczucia ich bliskim w tych trudnych godzinach”.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET