Horror w centrum handlowym. 14-latek zaczął strzelać, trzy osoby nie żyją
14-latek otworzył ogień w centrum handlowym w Bangkoku w Tajlandii. Zanim napastnika udało się ująć, zabił on trzy osoby i ranił sześć kolejnych. Sprawę wyjaśniają obecnie lokalne służby.
- 6 zdjęć Zobacz galerię
Makabryczne sceny rozegrały się w luksusowym centrum handlowym w Tajlandii. Jak podaje "Daily Mail", 14-letni chłopiec otworzył tam ogień z broni palnej zabijając co najmniej trzy osoby i raniąc sześć kolejnych.
Policjanci, którzy ostatecznie zatrzymali sprawcę masakry, przekazali, że do dramatu doszło około godziny 16:00 w budynku Siam Paragon w Bangkoku. Nastolatek strzelał z pistoletu Glock-19.
Strzelanina w Bangkoku. Nagrania w mediach społecznościowych
Świadkowie zdarzenia mówią o setkach przerażonych klientów, którzy w panice uciekali z budynku lub ukrywali się w pobliskich sklepach i restauracjach, gdy tylko usłyszeli strzały. Panikę, która wybuchła w centrum handlowym zarejestrowano na nagraniach, które pojawiły się w mediach społecznościowych.
Thanpawasit Singthongkham, 31-letnia pracownica jednej z restauracji w centrum handlowym powiedziała, że "po godzinie 16:00 rozległy się strzały". - Usłyszałam około 10 wystrzałów. Później usłyszeliśmy ogłoszenie, że doszło do strzelaniny, zaczął się alarm i wszyscy zaczęli biec do wyjścia - mówiła.
Dostęp do broni w Bangkoku
Do masakry doszło na kilka dni przed rocznicą najkrwawszej zbrodni w dziejach najnowszej historii Tajlandii, kiedy były funkcjonariusz policji, uzbrojony w nóż i pistolet, zaatakował przedszkole zabijając 24 dzieci i 12 dorosłych.
W Tajlandii odnotowuje się wysoki wskaźnik posiadania broni i tragiczną historią incydentów związanych z jej użyciem. "Daily Mail" przypomina wydarzenia z 2020 roku, kiedy to były oficer armii zamordował 29 osób w centrum handlowym w Koracie.
- Tragedia pod Warszawą. Nie żyje niemowlę
- Szok na obwodnicy. Policja pokazała zdjęcia. "5 tys. mandatu"
- Kolejne brutalne pobicie nastolatka. Tego żądał napastnik