Immunitet Marcina Romanowskiego. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zdecydowało
Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy uchyliło immunitet Marcinowi Romanowskiemu. W środę po południu w Strasburgu zakończyło się głosowanie w tej sprawie, które poprzedziła dyskusja. Na miejscu sprawę relacjonuje reporterka Radia ZET Anna Józefowicz. To pierwsza taka sprawa w historii Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
Marcin Romanowski z uchylonym immunitetem Rady Europy
W dyskusji, która poprzedziła głosowanie w tej sprawie, przeważały głosy, że zgromadzenie nie jest od osądzania czy poseł jest winny. Zaznaczono, że immunitet ZPRE nie jest po to, by chronić przed odpowiedzialnością. Szefowa komisji regulaminowej była zadziwiona postępowaniem posła Romanowskiego, który został przed komisję wezwany, ale się nie stawił i nagle opuścił Strasburg. Nie przysłał też pełnomocnika, nie połączył się zdalnie ze Zgromadzeniem.
To oznacza, że polska prokuratura będzie mogła prowadzić czynności wobec Romanowskiego, w tym skutecznie postawić zarzuty związane z nadużyciami w Funduszu Sprawiedliwości. Straty z tego tytułu, wskutek działań Romanowskiego, miały wynieść ok. 112 milionów złotych.
W głosowaniu wzięło udział 111 delegatów. Za uchyleniem immunitetu Romanowskiemu głosowało 85 z nich. Przeciw było 23, trzy osoby wstrzymały się od głosu. Wniosek o uchylenie immunitetu skierował w niedzielę prokurator generalny Adam Bodnar. Zrobił to po tym, jak sądy w Polsce nie wyraziły zgody na areszt tymczasowy byłego wiceministra sprawiedliwości, któremu zarzuca się poważne nadużycia przy Funduszu Sprawiedliwości. Powoływały się przy tym na immunitet delegata ZPRE, który uniemożliwiał aresztowanie polityka Suwerennej Polski.
Jak głosi przyjęta rezolucja przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (ZPRE), immunitet Romanowskiego został uchylony, by możliwe było "wymierzenie sprawiedliwości". Jednocześnie oczekuje się od władz polskich, by "zapewniły, że takie wymierzenie sprawiedliwości będzie sprawiedliwe i bezstronne, przy pełnym poszanowaniu prawa krajowego i gwarancji zapewnionych przez Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka". W ocenie ZPRE wniosek Bodnara jest zatem "poważny".
Szefowa Komisji Regulaminowej, niemiecka posłanka do Bundestagu Heike Engelhardt, poinformowała, że Romanowski po tym, gdy dowiedział się o wniosku, opuścił Strasburg i wrócił do Polski. W e-mailu miał jej wyjaśnić, że chciał się - jak powiedziała Engelhardt - "przygotować do wysłuchania przed komisją", na którym się jednak nie stawił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET