`

Niespokojny czas. Czy grozi nam wojna światowa?

3 min. czytania
08.05.2025 11:48
Obserwuj nas na Google

Początek XXI wieku to czas dużych napięć politycznych. Inwazja Rosji na Ukrainę, gwałtowne ruchy Stanów Zjednoczonych, atak Indii na Pakistan… Żeby zrozumieć, co się dzieje, warto sięgnąć po fachową literaturę.

Ćwiczenia wojskowe w Pakistanie
fot. Anupam Nath/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego inwazja Rosji na Europę była nieunikniona.
  • Jaka era zastąpi erę europejską.
  • Czy Pakistan może stać się dominującym graczem na arenie międzynarodowej.

George Friedman to amerykański politolog węgierskiego pochodzenia, założyciel prywatnej agencji wywiadu Startfor. W 2009 roku wydał książkę pt. „Następne 100 lat”, w której wprowadza czytelnika w meandry geopolityki. Dziś warto do niej wrócić, a nawet wracać regularnie przy okazji kolejnych zawirowań na świecie.

Inwazja Rosji

George Friedman przewidział m.in. inwazję Rosji na Europę, którą prognozował na 2020 rok. Biorąc pod uwagę datę aneksji Krymu (2014) i pandemię covid (2020), co przesunęło nieco pełnoskalową wojnę, rzec można, że Friedman wyliczył to wręcz z matematyczną precyzją.

„Zimna wojna tylko pozornie rozwiązała kwestię rosyjską. Gdyby Federacja Rosyjska rozpadła się w latach dziewięćdziesiątych, a cały region podzielił się na liczne, mniejsze państwa, rosyjska potęga przestałaby istnieć, a wraz z nią zagrożenie, jakie stanowi dla Europy (…) Biorąc pod uwagę prosty fakt, że Rosja się nie rozpadła, rosyjska kwestia geopolityczna znowu da o sobie znać” – ostrzegał Friedman w 2009 roku.

Jak zdaniem politologa miał zakończyć się ten konflikt? „Przyczyny, które doprowadziły do tej konfrontacji – a wcześniej do zimnej wojny – narzucą taki sam wynik jak podczas zimnej wojny, tym razem przy mniejszym wysiłku Stanów Zjednoczonych. (…). Presja wewnętrzna, zwłaszcza na południu, odciągnie uwagę Rosjan od zachodu i w końcu, bez wojny, Rosja się załamie. Tak jak załamała się w 1917, a potem w 1991” – czytamy w książce pt. „Następne 100 lat”.

Dominacja USA

George Friedman przewidział również dominację Stanów Zjednoczonych w XXI wieku. „Gdybym mógł wygłosić tylko jedną opinię na temat XXI wieku, powiedziałbym, że skończyła się era europejska, a zaczęła północnoamerykańska (…) Potęga Stanów Zjednoczonych w połączeniu z ich położeniem geograficznym czyni z nich głównego aktora XXI stulecia. Ale z pewnością nie przysparza im powszechnego uwielbienia. Wręcz przeciwnie, ich potęga budzi strach. Historia XXI wieku zatem, zwłaszcza jego pierwszej połowy, będzie obracać się wokół dwóch przeciwstawnych dążeń. Po pierwsze, drugorzędne mocarstwa utworzą koalicję, aby spróbować powstrzymać Stany Zjednoczone i pozbawić je dominującej roli. Po drugie, Stany Zjednoczone będą podejmowały działania prewencyjne, aby nie dopuścić do powstania takiej koalicji” – czytamy.

Jako główny atut USA Friedman podaje kontrolowanie obu oceanów. „Biorąc pod uwagę koszt budowy potęgi morskiej i olbrzymi koszt rozmieszczenia jej na świecie, mocarstwo posiadające dostęp do obu oceanów stało się najważniejszym aktorem na scenie światowej z tego samego powodu, z jakiego Wielka Brytania odgrywała tę rolę w XIX stuleciu” – pisze politolog.

W kontekście marynarki wojennej pojawia się też fragment o Chinach i Tajwanie. „(…) inwazja na Tajwan może być w teorii kusząca, ale zapewne nie nastąpi. Chiny nie dysponują dostateczną potęgą morską, żeby sforsować Cieśninę Tajwańską, i z pewnością nie są w stanie ochraniać konwojów dowożących zaopatrzenie na tajwańskie pola bitewne. Nawet w ciągu dziesięciu lat nie uzyskają wystarczającej przewagi, żeby rzucić wyzwanie Stanom Zjednoczonym. Budowa floty wojennej wymaga bardzo długiego czasu” – oceniał George Friedman w 2009 roku.

Świat islamski

A Indie i Pakistan? Jeśli chodzi o świat islamski, „to nie brak stabilizacji jest niepokojący, tylko możliwość, że wyłoni się państwo narodowe, które, niezależnie od ideologii, stworzy podstawę koalicji” – zauważa Friedman. Dalej pisze: „Indonezja, największe państwo muzułmańskie na świecie, nie jest w stanie wystąpić z takimi aspiracjami. Drugie największe państwo muzułmańskie to Pakistan, który dysponuje również bronią nuklearną”. Politolog oceniał jednak, że trudno wyobrazić sobie, żeby na dominację Pakistanu w regionie pozwoliły Chiny, Rosja i Indie.

George Friedman prognozował także istotny wzrost znaczenia Meksyku, Turcji i… Polski na arenie międzynarodowej. Polska, przy wsparciu USA, miałaby rozciągnąć wpływy aż do portu w Splicie. Pisał też o rozpoczęciu III wojny światowej w kosmosie. Ale to już lepiej doczytać samemu.

Źródło: Radio ZET/„Następne 100 lat” George Friedman, AMF Warszawa 2009

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET