Izrael rozpoczyna nową ofensywę wojenną. "Precyzyjna operacja"
Izraelska armia rozpoczęła "precyzyjną" operację lądową w Strefie Gazy. Jej celem jest poszerzenie strefy buforowej i ponowne przejęcie kontroli nad częścią korytarza Necarim - pasa ziemi dzielącego to terytorium na część południową i północną. Od wtorku w wyniku ataków Izraela zginęło ponad 400 osób.
- Izrael wznawia ataki w Strefie Gazy
- To odpowiedź na odrzucenie przez Hamas propozycji przedłużenia rozejmu na warunkach Izraela
- Od wtorku w atakach izraelskich zginęło ponad 400 osób
Izrael wznowił ataki w Strefie Gazy
We wtorek nad ranem Izrael wznowił ataki na Strefę Gazy. Jednak do tej pory prowadził jedynie uderzenia lotnicze i morskie. W środę armia opublikowała zdjęcia żołnierzy i czołgów wkraczających do regionu.
Pod koniec stycznia wojska izraelskie wycofały się z korytarza Necarim, prowadzącego od granicy z Izraelem do Morza Śródziemnego, w ramach przerwanego we wtorek dwumiesięcznego zawieszenia broni. Armia stacjonowała do tego czasu w strefie buforowej wzdłuż izraelskiej granicy, a także w Korytarzu Filadelfijskim, czyli pasie przy granicy z Egiptem.
Ponad 400 ofiar izraelskich ataków
Telewizja Al-Dżazira poinformowała, że izraelscy żołnierze zablokowali w środę trasę Salaha al-Dina - jedną z dwóch głównych dróg wiodących z północy na południe Strefy Gazy. Izraelska armia we wtorek i w środę wydała nakazy ewakuacji cywilów z obszarów przylegających do strefy buforowej, co media uznały za przygotowanie do działań lądowych. Według władz lokalnych od wtorku w izraelskich atakach zginęło ponad 400 osób, w większości kobiet i dzieci.
Impas ws. rozejmu
Izrael rozpoczął nową ofensywę, podkreślając, że to reakcja na odrzucanie przez Hamas kolejnych propozycji przedłużenia rozejmu. Negocjacje w tej sprawie utknęły w impasie. Izraelski rząd naciskał na Hamas, by zgodził się na przedłużenie wstępnej fazy zawieszenia broni w zamian za uwolnienie kolejnych zakładników i obietnicę wynegocjowania trwałego rozejmu w przyszłości. Jednak Hamas chce, by zwolnienie porwanych wiązało się z gwarancją zakończenia wojny, jak było przewidziane w pierwotnym harmonogramie porozumienia.
Hamas deklaruje, że jest nadal gotowy do rozmów, ale najpierw muszą zostać wstrzymane walki. Nie ma informacji, by od wtorku bojownicy organizacji atakowali izraelskich żołnierzy.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET