Japonia: Co najmniej trzy osoby zginęły w wyniku trzęsienia ziemi na wyspie Kiusiu
Co najmniej trzy osoby zginęły, a ponad 100 zostało rannych w wyniku trzęsienia ziemi, które we wtorek nawiedziło prefekturę Kumamoto w zachodniej części wyspy Kiusiu w Japonii - podała w nocy z wtorku na środę agencja AFP, cytując japońskie media.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,1 nawiedziło prefekturę Kumamoto w Japonii, powodując zawalenie budynków i śmierć co najmniej trzech osób.
- Sieć NHK zidentyfikowała dwie ofiary zawalenia centrum handlowego jako kobiety po dwudziestce; sześć osób zostało uratowanych spod gruzów.
- Premier Japonii Sanae Takaichi poinformowała o trwającym szacowaniu strat i problemach z infrastrukturą.
Publiczny nadawca NHK zidentyfikował dwie ofiary zawalenia się centrum handlowego jako kobiety w wieku około dwudziestu lat. NHK dodało, że spod gruzów zawalonej części centrum handlowego uratowano dotychczas sześć osób. Trzecia osoba zginęła w wyniku zawalenia się innego budynku.
Wcześniej stacja TV Asahi, powołując się na źródła policyjne, podała, że w wyniku zawalenia się centrum handlowego zginęło kilka osób. NHK informowało wcześniej, że po zawaleniu się budynku nie było kontaktu z 20–30 pracownikami centrum.
Trzęsienie o magnitudzie 7,1 nawiedziło we wtorek prefekturę Kumamoto na południowym zachodzie Japonii. Główne wstrząsy wystąpiły tuż przed godz. 16.30 czasu lokalnego (godz. 9.30 w Polsce).
Wciąż nie jest znana skala zniszczeń i liczba osób, które ucierpiały wskutek katastrofy. Ten sam rejon wyspy Kiusiu był nawiedzony przez silne trzęsienie ziemi dekadę temu. W jego wyniku śmierć poniosło kilkadziesiąt osób.
Premier Japonii Sanae Takaichi powiedziała, że trwa szacowanie strat. – Na razie mamy informacje o rannych. Są przerwy w dostawach prądu, w niektórych miejscach wybuchły pożary, zniszczone są drogi i mosty, zawaliły się budynki – wyjaśniła dziennikarzom.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET