Jeden z ulubionych kurortów Polaków pod wodą. Dantejskie sceny na ulicach
Wyspa Rodos, tak chętnie odwiedzana przez Polaków, mierzy się z potężną powodzią błyskawiczną, powodująca olbrzymie straty. W sieci pojawiły się nagrania przedstawiające rwące rzeki, które obecnie płyną po ulicach tej greckiej wyspy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak powódź wpłynęła na infrastrukturę Rodos.
- Które obszary Rodos zostały najbardziej dotknięte powodzią.
- Dlaczego lokalne władze zamknęły szkoły na Rodos.
Rodos. Gwałtowne powodzie, ulice pod wodą
Ekstremalne deszcze sprawiły, że wyspa Rodos, jedno z najbardziej popularnych wśród Polaków miejsc na spędzanie wakacji, znalazła się pod wodą. Jak podały greckie media, część ulic zamieniła się w rwące rzeki, zalanych zostało mnóstwo kawiarni i sklepów.
Najbardziej na wyspie ucierpiał obszar Archangelos, gdzie opady były najbardziej intensywne. Woda dosłownie zmiotła kilkanaście samochodów, wdarła się do centrów handlowych i na niższe piętra budynków. To właśnie tam straty są największe.
Lokalne władze zdecydowały o zamknięciu szkół. Mieszkańcy Rodos i przebywający tam turyści otrzymali alerty ostrzegające o niebezpieczeństwie, które niesie ze sobą gwałtowne załamanie pogody.
Obrazki, które pojawiają się w sieci, dają wyobrażenie, z jak potężnym żywiołem mierzą się Grecy. Pełne ręce roboty mają tamtejsze służby, które starają się ratować co się da, wypompowując wodę z zalanych posesji i przenosząc dobytek mieszkańców w bezpieczne miejsca.
Służby wspierają mieszkańców
Na ratunek mieszkańcom ruszyła także grecka Obrona Cywilna, która prowadzi akcję przez całą dobę. I wraz z władzami stara się zlikwidować skutki powodzi, przede wszystkim skupiając się na oczyszczeniu systemów odwadniających oraz przywracaniu przepływu wody w strumieniach.
Opady na szczęście osłabły, ale cały czas służby pozostają w gotowości, bo pogoda może się jeszcze zmienić. Dla mieszkańców Rodos ostatnie tygodnie są trudne, bowiem w październiku także musieli zmagać się ze skutkami powodzi błyskawicznej. Teraz niestety znów walczą z żywiołem i liczą straty.
Źródło: Radio ZET/Ekathimerini
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET