Jest wyrok dla morderców polsko-pakistańskiej dziewczynki Sary. Media o rodzinie: pluton egzekucyjny

2 min. czytania
17.12.2024 18:59
Obserwuj nas na Google

Dożywocie dla morderców polsko-pakistańskiej dziewczynki Sary. Sąd w Londynie skazał ojca i macochę w zeszłym tygodniu, dzisiaj ogłosił wymiar kary.

Beinash Batool, macocha Sary
fot. Rex Features/East News//Photo by Shutterstock (15012149c)

Jest wyrok dla morderców Sary

Centralny Sąd Kryminalny w Londynie, Old Bailey skazał na dożywocie ojca i macochę dziewczynki. Ojciec nie będzie mógł opuścić więzienia wcześniej niż za 40 lat, macocha natomiast za 33 lata. Sędzia tuż przed ogłoszeniem wymiaru kary podkreślił, że mordercy wykazali się niewyobrażalnym okrucieństwem wobec Sary.

Brytyjskie media komentują, że to nie była rodzina tylko pluton egzekucyjny - informuje z Londynu reporterka Radia ZET Anna Rączkowska. W sprawie skazany jest również wujek Sary, który za kratkami spędzi 16 lat, ponieważ nie zapobiegł śmierci dziesięciolatki.

Ojciec i macocha skazani za zabójstwo dziewczynki

Śledztwo wykazało, że zanim doszło do zabójstwa, opiekunowie dziecka brutalnie się nad nim znęcali. Ojciec, pochodzący z Pakistanu Urfan Sharif początkowo nie przyznawał się do winy, potem jednak wziął na siebie odpowiedzialność za śmierć Sary, choć zaprzeczał, by zamierzał ją zabić. - Za bardzo ją biłem - przyznał.

Sharif, jego druga żona Beinash Batool, oraz mieszkający z nimi krewny, Faisal Malik po śmierci dziecka uciekli do Pakistanu. Po kilku tygodniach zostali tam zatrzymani i odesłani do Londynu. Lekarze odnaleźli na ciele Sary ponad 70 świeżych obrażeń i wiele starszych. Wśród nich były złamania, ślady po przypalaniu, oparzenia, ugryzienia, sińce - przypomniała agencja AP. - Śmierć Sary była kulminacją lat zaniedbań, napaści oraz czegoś, co można określić wyłącznie jako torturowanie małego dziecka. To niemal niewyobrażalny poziom okrucieństwa. Nikt z oskarżonych nie wykazał cienia prawdziwego żalu - oświadczył sędzia we wtorek.

Redakcja poleca

Mimo pojawiających się oskarżeń i zarzutów, że Sharif znęcał się fizycznie nad dziećmi, nie został postawiony przed sądem. Szkoła dziewczynki powiadomiła lokalne służby społeczne, że Sara wydawała się posiniaczona, i zostało przeprowadzone dochodzenie, ale nie podjęto żadnych działań - podkreśliła agencja. Później jej ojciec później wypisał ją ze szkoły, aby "uniemożliwić władzom odkrycie znęcania się" - podał sędzia.

Olga Domin, pochodząca z Polski matka ofiary, w oświadczeniu odczytanym przez prokuratora nazwała zabójców swojej córki tchórzami, sadystami i katami. Podczas rozprawy prokuratura dowodziła, że przemoc w domu Sharifów znormalizowała się do tego stopnia, że nikt nie zareagował, gdy pojawiła się z siniakami na rodzinnym grillu. Jak podkreślił sędzia, ojciec i macocha zmusili dziewczynkę do noszenia islamskiej, osłaniającej ciało odzieży nie z powodów religijnych, ale po to, by "ukryć siniaki pokrywające całe ciało Sary".

Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET