Lotnisko Chopina wymieni chińskie skanery. Radio ZET alarmowało o zagrożeniach

4 min. czytania
17.12.2024 16:45
Obserwuj nas na Google

Lotnisko Chopina wymienia chińskie skanery - ustalił dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Jak ujawniliśmy w ubiegłym tygodniu w podcaście "Podejrzani Politycy", już prawie 4 lata temu na Lotnisku Chopina w Warszawie zauważono, że chińskie urządzenia wysyłają nie wiadomo gdzie i do kogo metadane.

lotnisko chopina
fot. Jakub Kaminski /East News
  • Lotnisko Chopina wymienia chińskie skanery - ustaliło Radio ZET. W podcaście "Podejrzani Politycy" informowaliśmy, że urządzenia wysyłają w nieznanym kierunku metadane
  • Jak dowiedziało się Radio ZET, lotnisko planuje w pierwszych miesiącach przyszłego roku uruchomić 4 urządzenia systemu EDS ( Explosives Detection Systems) czyli skanerów rentgenowskich do prześwietlania bagażu, dostarczonych przez inną firmę
  • O "dziwnym" zachowaniu chińskich urządzeń blisko 4 lata temu miał informować ówczesny zarząd PPL szef audytu tej firmy. Informacja miała dotrzeć do płk. Konrada Korpowskiego, który kierował Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.

Lotnisko Chopina wymienia chińskie skanery

Wracamy do tematu chińskich urządzeń, które pracują na polskich lotniskach. To urządzenia do prześwietlania bagażu. Już w czerwcu 2023 roku Parlament Europejski w swojej rezolucji wzywał do wykluczenia stosowania sprzętu i oprogramowania pochodzącego z krajów wysokiego ryzyka, w szczególności Chin i Rosji, między innymi od firmy Nuctech, "gdyż mogą one być wykorzystywane do zagrożenia poufności, integralności i dostępności danych i usług". Chiński producent jest także na cenzurowanym w USA. W 2014 roku decyzję o zakazie instalowania sprzętu Nuctech na lotniskach podjęła amerykańska Administracja Bezpieczeństwa Transportu – TSA.

Jak ujawniliśmy w ubiegłym tygodniu w podcaście "Podejrzani Politycy" już prawie 4 lata temu na Lotnisku Chopina w Warszawie zauważono, że chińskie urządzenia wysyłają nie wiadomo gdzie i do kogo metadane. Firma Nuctech odpowiada, że "żaden z europejskich klientów nie zgłosił żadnego incydentu związanego z danymi".

Według korespondencji, do której dotarliśmy we wrześniu tego roku, Ministerstwo Infrastruktury wystosowało do 15 polskich lotnisk cywilnych pismo, w którym rekomendowało, aby "w trakcie zakupu sprzętu niezbędnego dla ochrony w lotnictwie cywilnym oprócz aspektów kosztowych uwzględniać kwestie związane z jakością tego sprzętu oraz szeroko rozumianym wpływem na bezpieczeństwo państwa".

Redakcja poleca

Na lotnisku w Warszawie pojawią się nowe urządzenia

Resort przypomniał też Rezolucję PE oraz fakt, że opinię dotyczącą sprzętu do kontroli bezpieczeństwa wydał też Urząd Lotnictwa Cywilnego oraz szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Pismo jako pierwsze ujawnił portal Jawnylublin.pl. Dziennikarze opisali, że w Porcie Lotniczym Lublin właśnie zakończono instalację skanerów Nuctech. Lubelski port tłumaczy, że Spółka (Nuctech) potwierdza, że wszystkie posiadane urządzenia posiadają certyfikaty wymagane przepisami krajowymi i zagranicznymi.

Zupełnie inaczej do problemu podeszło Lotnisko Chopina w Warszawie. Jak dowiedziało się Radio ZET, lotnisko planuje w pierwszych miesiącach przyszłego roku uruchomić 4 urządzenia systemu EDS ( Explosives Detection Systems) czyli skanerów rentgenowskich do prześwietlania bagażu, dostarczonych przez inną firmę - konsorcjum Dimark S.A./Anglosec.

ZOBACZ TAKŻE: Wrze po doniesieniach Radia ZET o incydencie na lotnisku Chopina. Lasek reaguje

"Aktualny zarząd PPL doprowadził do uruchomienia w maju bieżącego roku przetargu na dostawę, instalację i uruchomienie 4 sztuk urządzeń systemu EDS (Explosive Detection System) wraz z integracją z systemem transportu bagażu w sortowni. Przetarg został rozstrzygnięty, na wykonawców wyłoniono konsorcjum Dimark S.A. / Anglosec sp. z o.o. Dostawa skanerów ma być zrealizowana do końca 2024, a instalacja będzie przeprowadzona w pierwszym kwartale 2025. Stanowisko PPL dotyczące zagrożeń zostało poparte przez Ministerstwo Infrastruktury pismem z września 2024 i wcześniejszą analizą Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Podsumowując – zarząd PPL rozwiązał sygnalizowane już wcześniej problemy ze skanerami EDS chińskiej produkcji w efekcie czego już w marcu na Lotnisku Chopina pojawią się nowe urządzenia" - napisała rzecznik Polskich Portów Lotniczych Anna Dermont.

Jednak decyzja Lotniska Chopina wydaje się też trochę spóźniona. O "dziwnym" zachowaniu chińskich urządzeń blisko 4 lata temu miał informować ówczesny zarząd PPL szef audytu tej firmy. Informacja miała dotrzeć do płk. Konrada Korpowskiego, który kierował Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Rozważano między innymi czy chińskie urządzenia mogą brać udział w przetargach. Ostatecznie kierownictwo PPL sprawę zbagatelizowało.

Chińska firma Nuctech: nasz sprzęt nie obsługuje danych

Firma Nuctech odpowiedziała na pytania Radia ZET, zapewniając o bezpieczeństwie swoich produktów. "Sprzęt Nuctech nie obsługuje danych. Po prostu nie jest to część usług Nuctech. Wszystkie dane generowane przez nasz sprzęt należą do naszych klientów, którzy mają nad nimi całkowitą kontrolę. Większość skanerów Nuctech sprzedawanych w Europie i Polsce produkowanych jest w fabryce Nuctech w Kobyłce pod Warszawą, przy ścisłej zgodności z obowiązującymi polskimi i unijnymi normami w zakresie ochrony danych osobowych, prywatności elektronicznej, obiegu danych osobowych i cyberbezpieczeństwa. Dzięki tym solidnym środkom żaden z naszych europejskich klientów nie zgłosił żadnego incydentu związanego z danymi. To najlepszy dowód naszego zaangażowania w ochronę danych" - napisała firma Nuctech.

Sprzęt Nuctech nie obsługuje danych. Po prostu nie jest to część usług Nuctech. Wszystkie dane generowane przez nasz sprzęt należą do naszych klientów, którzy mają nad nimi całkowitą kontrolę. - Firma Nuctech odpowiada na pytania Radia ZET

Jak przypomniał portal Jawnylublin.pl, "w kwietniu br. urzędnicy Komisji Europejskiej złożyli niezapowiedziane wizyty w biurach Nuctech w Polsce (w Warszawie i Kobyłce) i w Holandii. Kontrole przeprowadzili eksperci od spraw konkurencji. Chodziło o podejrzenia Komisji, że chińska firma dostała nielegalne dotacje państwowe z Pekinu. Co – jak podkreśla Bruksela – stawiają europejskie firmy w gorszej sytuacji. KE prowadzi dochodzenie w tej sprawie – jest ono jednym z czterech śledztw prowadzonych przeciwko chińskim firmom od czasu wejścia w życie w 2023 roku unijnych przepisów o dotacjach zagranicznych".

"Nuctech powstał w 1997 roku z inicjatywy Hu Haifenga, syna Hu Jintao, przywódcy Chin w latach 2003-2013. Hu Haifeng w 2008 roku został sekretarzem partii w Tsinghua Holdings, która kontrolowała Nuctech i 20 innych firm. Rozwój firmy przyśpieszył po ataku terrorystycznym z 11 września 2001 roku, gdy wszystkie lotniska na świecie drastycznie zaostrzyły zasady bezpieczeństwa. W marcu 2020 roku spółkę przemianowano na Nuctech Company. Większość udziałów należy do China National Nuclear Corporation (CNNC), kontrolowanego przez państwo konglomeratu przemysłowego"- napisał portal Jawnylublin.pl.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET