Kataklizm uderzył w nich, gdy jeszcze spali. Ponad 2 tys. osób pogrzebanych żywcem
Ponad 2 tysiące osób zostało pogrzebanych żywcem w Papui-Nowej Gwinei. Tragedię spowodowało osuwisko ziemi, które uderzyło w trzy górskie wioski.
Osuwisko ziemi w Papui-Nowej Gwinei
W Papui-Nowej Gwinei doszło do tragicznego osuwiska ziemi, które, jak podaje lokalne centrum zarządzania kryzysowego, "pogrzebało żywcem" ponad 2 tysiące osób. Do katastrofy doszło w piątek rano, gdy ziemia osunęła się na trzy wioski leżące u stóp zbocza. Większość mieszkańców jeszcze wtedy spała. W sumie, jak informuje Reuters, żywioł wyrządził straty w sześciu wioskach.
"Oprócz ofiar, osuwisko spowodowało poważne zniszczenia budynków i pól uprawnych oraz wywarło poważny wpływ na funkcjonowanie gospodarki kraju" - przekazał rząd Papui-Nowej Gwinei w liście do ONZ.
Osuwisko ma głębokość sięgającą ośmiu metrów i rozciąga się na obszarze niemal czterech boisk piłkarskich - podał portal Business Standard. Niektóre domy zostały zasypane gruzami o wysokości dwóch pięter.
W niedzielę na miejscu pojawiła się pierwsza ciężka maszyna do robót ziemnych - koparka podarowana przez lokalnego przedsiębiorcę budowalnego. Wcześniej poszukujący ofiar mieszkańcy wsi kopali łopatami i motykami. Sytuację pogorszył padający deszcz. Według władz prowincji do tej pory znaleziono dopiero pięć ciał - informuje Reuters.
Źródło: Radio ZET/Reuters/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET