Katastrofa lotnicza w USA. Odrzutowiec runął na ziemię, nikt nie przeżył

1 min. czytania
01.11.2026 22:57
Obserwuj nas na Google

Odrzutowiec biznesowy Learjet 60 z dziewięcioma osobami na pokładzie rozbił się w niedzielę w hrabstwie Palm Beach na Florydzie – poinformował portal telewizji CNN.

Wyraźny wybuch i ogień na tle szarego nieba, ulica mokra po deszczu.
fot. x.com/remizacompl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności katastrofy Learjeta.
  • Co wiadomo o warunkach pogodowych podczas wypadku.
  • Które osoby publiczne były niedaleko miejsca katastrofy.

Learjet runął na ziemię i eksplodował. Wszyscy na pokładzie zginęli

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) poinformowały, że władze prowadzą dochodzenie w sprawie katastrofy. Według FAA, samolot leciał na Bahamy, wystartował z międzynarodowego lotniska Austin-Bergstrom w Teksasie. Na nagraniach publikowanych w serwisie X widać, jak maszyna uderza o ziemię na terenie zamieszkanym, po czym dochodzi do wybuchu, a nad miejscem katastrofy unoszą się kłęby dymu.

„Dzisiejsza katastrofa lotnicza w hrabstwie Palm Beach na Florydzie to straszliwa tragedia” – napisał na platformie X amerykański minister transportu Sean Duffy. Jak przekazał, wszystkie osoby na pokładzie poniosły śmierć.

Do wypadku doszło niedaleko lotniska, z którego wcześniej odleciał Trump

CNN podała, że w chwili katastrofy w okolicy występowały burze, choć na razie nie wiadomo, czy warunki te przyczyniły się do wypadku. Portal zauważył, że miejsce katastrofy znajduje się około 6,5 km na południe od lotniska w West Palm Beach, gdzie wcześniej w niedzielę przebywał prezydent Donald Trump. Odleciał stamtąd na pokładzie Air Force One nieco ponad godzinę przed wypadkiem.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET