Katastrofa w Baltimore. Podano prawdopodobną przyczynę uderzenia kontenerowca w most
W wyniku uderzenia kontenerowca w most w amerykańskim Baltimore konstrukcja zawaliła się, a osoby znajdujące się na niej wpadły do wody. Władze federalne, stanowe i lokalne rozpoczęły dochodzenie w tej sprawie. Potencjalną przyczyną zdarzenia mogło być "brudne paliwo".
W czwartek rząd USA przyznał stanowi Maryland 60 mln dolarów federalnej pomocy nadzwyczajnej w odpowiedzi na zawalenie się mostu Key Bridge w Baltimore. Koszty odbudowy mogą jednak wzrosnąć do 2 mld dolarów.
Most zbudowano w latach 70. XX wieku. Jego główne przęsło miało długość 366 m, a całość - 2632 m. Rocznie korzystało z niego ponad 11 milionów pojazdów. Most zawalił się we wtorek rano czasu lokalnego po tym, jak ogromny frachtowiec towarowy, który stracił zasilanie, wbił się w konstrukcję. Przyczyną katastrofy kontenerowca mogło być "brudne paliwo".
Katastrofa w Baltimore. Dlaczego kontenerowiec uderzył w most?
Gubernator Maryland Wes Moore wnioskował w piątek o 60 milionów dolarów, a Federalna Administracja Autostrad Departamentu Transportu USA zatwierdziła tę prośbę w ciągu kilku godzin. Procedowanie takiego finansowania zwykle zajmuje kilka dni, ale prezydent Joe Biden powiedział we wtorek, że polecił rządowi federalnemu "poruszyć niebo i ziemię", aby szybko odbudować most. Wstępne szacunki kosztów odbudowy, które najprawdopodobniej pokryje rząd federalny, wynoszą 600 mln dolarów. Urzędnicy federalni powiedzieli jednak, że koszty mogą wzrosnąć do co najmniej 2 mld dolarów.
Okazuje się, że przyczyną katastrofy mogło być "brudne paliwo". Według raportu sporządzonego dla zespołu doradców Atlantic Council w 2018 roku do paliwa żeglugowego trafiają substancje pochodzące z produktów przemysłowych. "Łańcuch dostaw paliwa bunkrowego jest długi i stosunkowo nieprzejrzysty. W rezultacie paliwo do statków stało się ostatecznym miejscem przeznaczenia pozostałości po procesie rafinacji" - zakomunikowano. W konsekwencji dochodzi do awarii silników, które powodują utratę zasilania i dryfowanie statków po morzu.
Cytowany przez "Washington Post" Ian Ralby, dyrektor generalny firmy konsultingowej zajmującej się bezpieczeństwem morskim i zasobami - IR Consilium - powiedział, że paliwo żeglugowe zostało zmieszane z różnymi substancjami, przez co mogło "zakleić" przewody paliwowe kontenerowca. Mogły nimi być odpady z rafinerii. Z kolei inżynier w przemyśle naftowo-gazowym Gerald Scoggins ocenił, że przyczyną utraty mocy mogły być zabrudzone filtry. Ekspert stwierdził, że statki zużywają różne paliwa podczas konkretnych etapów rejsu. - Zdecydowanie mógł mieć brudne paliwo - powiedział.
Źródło: Radio ZET/"Washington Post"/Reuters
- Tusk krytykuje decyzję UE. "To nie jest dobra odpowiedź na problemy Polski"
- Kto odwiedzał Obajtka? Ujawniono pełną listę nazwisk polityków
- Adam Bodnar zdradza kulisy akcji w domu Ziobry. "To już w ogóle byłoby niedopuszczalne"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET