Katastrofa w USA. "To jeden z najbezpieczniejszych samolotów na świecie"
Pod Waszyngtonem doszło do katastrofy lotniczej, w której samolot pasażerski linii American Airlines zderzył się z helikopterem podczas podchodzenia do lądowania. Na jego pokładzie były 64 osoby. Samolot ten został uznany za jeden z najbezpieczniejszych na świecie. "Samolot ten nie uczestniczył w żadnym śmiertelnym wypadku, aż do teraz" - twierdzi analityk Jess Fields.
- Samolot pasażerski linii American Airlanes zderzył się z helikopterem pod Waszyngtonem. Na jego pokładzie były 64 osoby. Jak dotąd potwierdzono śmierć kilkunastu osób
- Samolot ten to Bombardier CRJ-700 wyprodukowany przez jedną z największych firm branży lotniczej
- Według rankingu i ekspertów jest on "jednym z najbezpieczniejszych samolotów na świecie"
Katastrofa w USA. Co to za samolot?
Samolot pasażerski linii American Airlanes to Bombardier CRJ-700 wyprodukowany przez jedną z największych firm branży lotniczej Bombardier Aviation. Oprócz linii American Airlines samoloty te latają również dla linii: US Airways, Atlasjet, Brit Air, Comair, Delta Connection i Lufthansa.
Pierwszy lot samolotu z serii CRJ-700 odbył się w 1999 r., a ich produkcję zakończono w 2020 r. W 2015 r. samoloty te odpowiadały za ponad 20 proc. wszystkich lotów odrzutowców w Ameryce Północnej. Jednocześnie na całym świecie seria CRJ obsługiwała ponad 200 tys. lotów miesięcznie.
"Jeden z najbezpieczniejszych samolotów na świecie"
Bombardier CRJ-700 znalazł się w zeszłym roku na liście "Daily Telegraph" najbezpieczniejszych samolotów. Zgadza się z tym amerykański analityk Jess Fields.
"CRJ-700 to jeden z najbezpieczniejszych samolotów na świecie. Do tej pory nie zdarzył się w nim żaden śmiertelny wypadek" - napisał Fields na platformie X.
Samoloty z tej serii miały tylko dwa wypadki. Katastrofa pod Waszyngtonem jest trzecim takim zdarzeniem.
1 maja 2018 r. jeden z samolotów z serii CRJ z 60 pasażerami na podkładzie zderzył się z Boeingiem na lotnisku Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku. Ostatecznie obie maszyny bezpiecznie wylądowały, a nikomu nic się nie stało. Drugi przypadek miał miejsce na międzynarodowym lotnisku Hartsfield-Jackson w Atlancie na początku września. Na szczęście w wyniku zderzenia samolotów żaden z pasażerów nie został ranny.
Władze lotniska Ronalda Reagana, w pobliżu którego doszło do katastrofy, mówią, że jest to "najbardziej ruchliwy pas startowy w Ameryce". Dziennie odbywa się tu ponad 800 startów i lądowań. Jednocześnie "piloci regularnie oceniają je jako jedno z najbardziej wymagających lotnisk w USA".
Źródła: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET