"To wyglądało jak gigantyczna świeca rzymska". Pierwsze relacje świadków katastrofy w USA

2 min. czytania
30.01.2025 07:58
Obserwuj nas na Google

Pod Waszyngtonem doszło do katastrofy lotniczej, w której samolot pasażerski American Airlines zderzył się z helikopterem Black Hawk. - Wyglądało to dla mnie jak gigantyczna rzymska świeca - mówi świadek zdarzenia. Służby ratunkowe pracują na miejscu, jednak według CNN szanse na to, że ktoś przeżył katastrofę, z godziny na godzinę maleją. - Modlę się tylko, by ktoś wyciągnął [moją żonę] teraz z rzeki Potomak - mówi CNN Hamaad Raza, którego żona była na pokładzie samolotu.

Katastrofa lotnicza pod Waszyngtonem
fot. EPA/SHAWN THEW
  • Pod Waszyngtonem doszło do katastrofy lotniczej, w której samolot pasażerski American Airlines zderzył się z helikopterem Black Hawk
  • Na pokładzie samolotu były 64 osoby
  • "Modlę się tylko, by ktoś wyciągnął [moją żonę] teraz z rzeki Potomak" - mówi CNN Hamaad Raza, którego żona była na pokładzie samolotu
  • Na nagraniu z wieży kontroli lotów słychać, jak kontrolerzy pytają pilotów śmigłowca: "Widzicie samolot?"

Katastrofa lotnicza pod Waszyngtonem

W czwartek pod Waszyngtonem doszło do katastrofy lotniczej, w której samolot pasażerski American Airlines zderzył się z helikopterem podczas podchodzenia do lądowania. Na pokładzie samolotu były 64 osoby. 

Samolot, który rozbił się w rzece obok lotniska Ronalda Reagana w Waszyngtonie, to pasażerski Bombardier linii American Airlines lecący z miasta Wichita w stanie Kansas. Na jego pokładzie było 60 pasażerów i 4 członków załogi. Z kolei helikopterem Black Hawk, który zderzył się z samolotem, leciało trzech żołnierzy.

Jak zauważa CNN, szanse na to, że ktoś przeżył katastrofę, po kilku godzinach od zdarzenia maleją, bo temperatura wody w Potomaku wynosi 1 st. C.

Relacje świadków katastrofy

- Modlę się tylko, by ktoś wyciągnął [moją żonę] teraz z rzeki Potomak - mówi Hamaad Raza, którego żona była na pokładzie samolotu. Niedługo przed planowanym lądowaniem samolotu otrzymał od żony wiadomość. - Napisała mi, że lądują za 20 minut — mówi w rozmowie z CNN. Jednak jego wiadomości już do niej nie zostały dostarczone. Wtedy czuł, że coś jest nie tak.

Jeden ze świadków katastrofy, Ari Schulman, z którym rozmawiała telewizja NBC Washington, wracał w tym czasie z pracy do domu. - Wyglądało to dla mnie jak gigantyczna rzymska świeca, iskry strzelające od przodu samolotu w dół do ogona. Widziałem to przez około dwie sekundy – relacjonuje świadek zdarzenia.

Trump: Można było temu zapobiec

Do zapisu z wieży kontroli lotów odniósł się w mediach społecznościowych Donald Trump. Według niego śmigłowiec "leciał wprost na samolot przez dłuższy czas". "Dlaczego śmigłowiec nie poleciał w górę, w dół lub nie zawrócił? Dlaczego wieża kontrolna nie przekazała załodze śmigłowca co zrobić, zamiast pytać, czy widzieli samolot. To zła sytuacja, wygląda na to, że można było temu zapobiec" - napisał prezydent USA na platformie Truth Social.

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET