`

KE grozi Węgrom ws. cen paliw. "Otrzymaliśmy kolejny list z pogróżkami"

2 min. czytania
02.04.2026 17:48
Obserwuj nas na Google

- Otrzymaliśmy kolejny list z pogróżkami od Komisji Europejskiej. Teraz żądają, żebyśmy nie sprzedawali Węgrom paliwa po niższych cenach niż obcokrajowcom - grzmiał w czwartek w zamieszczonym w sieci nagraniu Viktor Orban. KE nie zgadza się na preferencyjne stawki na paliwa dla Węgrów.

Viktor Orban
fot. GERGELY BESENYEI/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Komisja Europejska grozi Węgrom sankcjami za wprowadzenie limitu cen paliw, dotykającego jedynie zagraniczne pojazdy.
  • Premier Viktor Orban potwierdza, że mimo żądań Brukseli, utrzyma ceny preferencyjne paliw dla mieszkańców kraju z powodu kryzysu energetycznego.
  • Węgry uzasadniają swoją decyzję wojną na Bliskim Wschodzie oraz wstrzymaniem dostaw ropy rurociągiem Przyjaźń, obwiniając Ukrainę o celowe działania.

KE grozi Węgrom ws. cen paliw

Od 10 marca na Węgrzech obowiązuje limit cen paliw, ustalony przez rząd na poziomie 595 forintów za litr benzyny i 615 forintów za litr oleju napędowego (odpowiednio 6,5 zł i 6,7 zł). Limit dotyczy wyłącznie pojazdów z węgierskimi tablicami rejestracyjnymi i zarejestrowanych na Węgrzech.

Jak ogłosił w czwartek Viktor Orban, Komisja Europejska wystosowała do niego list, w którym żąda zniesienia cen preferencyjnych na paliwo, oferowanych w kraju wyłącznie Węgrom. Zapowiedział, że mimo to system będzie obowiązywać.

Redakcja poleca

- Otrzymaliśmy kolejny list z pogróżkami od Komisji Europejskiej. Teraz żądają, żebyśmy nie sprzedawali Węgrom paliwa po niższych cenach niż obcokrajowcom. W Brukseli muszą jednak zrozumieć, że mierzymy się z energetyczną blokadą ze strony Ukrainy, a światowy kryzys energetyczny puka do naszych drzwi - powiedział Orban.

Węgierskie władze tłumaczą, że rozwiązanie to wprowadzono w reakcji na wojnę na Bliskim Wschodzie oraz wstrzymanie pod koniec stycznia dostaw ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń, biegnącym z Rosji przez Ukrainę. Ropociąg stał się celem rosyjskiego ataku i - według władz ukraińskich - jest remontowany. Rząd w Budapeszcie utrzymuje, że wstrzymanie tranzytu jest celowym działaniem Kijowa.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET