`

Kijów ostrzelany przez Rosjan. Użyto śmiercionośnej broni. „To była straszna noc”

2 min. czytania
24.05.2026 10:44
Obserwuj nas na Google

Rosja zaatakowała w niedzielę Kijów potężną falą pocisków i dronów, zabijając cztery osoby w mieście i okolicach oraz raniąc dziesiątki - przekazał Reuters. „To była straszna noc” - napisał na komunikatorze Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko. 

Pożar w Kijowie
fot. Efrem Lukatsky/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie pociski wykorzystano podczas nalotów na Kijów.
  • Które miejsca w Kijowie ucierpiały najbardziej w ataku.
  • Dlaczego Zełenski apeluje do Stanów Zjednoczonych i Europy.

Nocne naloty na Kijów 

Naloty zaczęły się tuż po godzinie 1 w nocy w niedzielę. Wiadomo już, że do ataku Rosja wykorzystała wykorzystała hipersoniczny pocisk balistyczny Oriesznik, co potwierdził na Telegramie Wołodymyr Zełenski. „Atak był intensywny – 90 pocisków różnego typu, w tym wiele pocisków balistycznych – łącznie 36. Użyło 600 dronów. Niestety, nie wszystkie pociski balistyczne zostały przechwycone – najwięcej trafień miało miejsce w Kijowie. Kijów był głównym celem tego rosyjskiego ataku” - napisał Zełenski. 

Tragiczny bilans ataku Rosji na Kijów potwierdził również jego mer Witalij Kliczko. „W tej chwili ratownicy gaszą pożary i usuwają gruzy. Medycy udzielają pomocy ofiarom” - poinformował. Szacuje się, że mogło zostać uszkodzonych ok. 40 miejsc w całym mieście.

Redakcja poleca

Zełenski apeluje o pokój

Wołodymyr Zełenski zaapelował do Stanów Zjednoczonych i partnerów europejskich o pomoc w zakończeniu trwającego od 2022 roku konfliktu. „Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby osiągnąć pokój i chronić ludzi. Ważne, żeby Ukraina nie była sama. Potrzebne są decyzje – ze strony Stanów Zjednoczonych, Europy i innych – aby ten stary «Oriesznik» w Moskwie w końcu wypowiedział słowo «pokój». Dziękujemy wszystkim, którzy pomagają! Chwała Ukrainie!” - napisał prezydent Ukrainy. 

Źródło: Radio ZET/ Reuters

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET