`

"Kluczowe dla bezpieczeństwa Polski". Generał podkreśla ważny aspekt przed rozmowami Trump-Putin

3 min. czytania
12.08.2025 15:20
Obserwuj nas na Google

- Zapowiadane na 15 sierpnia spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina do niczego nie doprowadzi - stwierdził gen. Roman Polko w rozmowie z PAP. Zdaniem byłego dowódcy GROM i byłego wiceszefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Trump wyjął Putina z izolacji i prowadzi z nim negocjacje jakby wierzył, że będzie przestrzegał umów. - Za uzgodnieniami z Rosją musi stać siła - zaznaczył ekspert, zwracając też uwagę na to, co może być kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. 

Trump Putin
fot. SAUL LOEB/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gen. Roman Polko uważa, że rozmowy Trump-Putin na Alasce nie przyniosą rezultatów, krytykując decyzje Trumpa dotyczące izolacji Putina.
  • Polko podkreśla znaczenie Ukrainy jako bufora bezpieczeństwa i przypomina o długoterminowej walce, wspieranej przez USA podczas prezydentury Bidena.
  • Generał ostrzega polskie władze przed niejednolitą polityką wobec Trumpa, zwracając uwagę na konieczność wspólnej strategii dotyczącej obecności wojsk USA w Polsce.

Gen. Polko: rozmowy Trump-Putin do niczego nie doprowadzą

Gen. Roman Polko w rozmowie z Polską Agencją Prasową był pytany o obecną sytuację Ukrainy przed zaplanowanym na piątek spotkaniem Donalda Trumpa i Władimira Putina na Alasce. - Te rozmowy do niczego nie doprowadzą, bo niestety, ale prezydent Trump zaprzestał czegoś, co rozwijało się w dobrym kierunku: długa, zimna wojna, długi marsz, który ogłosił trzy lata temu prezydent Joe Biden. Należało to kontynuować - ocenił b. dowódca GROM i wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Jego zdaniem prezydent USA "de facto wyjął Putina z izolacji i prowadzi z nim jakieś rozmowy, negocjacje, tak jakby wierzył w to, że Putin będzie przestrzegał jakichkolwiek podpisanych umów". Przypomniał, że Biden w marcu 2022 roku podczas wystąpienia na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie zapewniał o solidarności Amerykanów z Ukraińcami i przekonywał, że walka Ukrainy to część większej walki o podstawowe zasady demokracji.

Redakcja poleca

- W tej bitwie, która trwa teraz, musimy mieć jasność, bo tej bitwy nie wygramy w ciągu dni czy miesięcy. Musimy przygotować na długą walkę - mówił ówczesny prezydent USA. Polko podkreślił też, że za wszystkimi uzgodnieniami z Rosją "musi stać siła", bo w przeciwnym razie "to będą kolejne porozumienia mińskie, które w istocie doprowadziły do pełnoskalowej agresji po 2014 roku". Zaznaczył, że "dla bezpieczeństwa Polski kluczowe jest to, żeby Ukraina była buforem, który oddziela nas od Rosji".

Gen. Polko ostrzega rząd i prezydenta. "Nie można do tego doprowadzić"

Generał był też pytany o doniesienia, że prezydent Karol Nawrocki będzie chciał przekonać Trumpa - podczas planowanego spotkania w Białym Domu 3 września - do zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Ekspert wskazał, że kluczowe jest, by "relacje były jak najlepsze". - Mam nadzieję, że tutaj zarówno prezydent, premier, szefowie MSZ i MON siądą razem i uzgodnią strategię, jak przekonać Stany Zjednoczone do przyjęcia naszego punktu widzenia na to, co się dzieje na północno-wschodniej flance NATO - powiedział Polko.

Podkreślił, że "nie można doprowadzić do takiej sytuacji, że Trump odniesie wrażenie, iż w Polsce są różne ośrodki i każdy mówi innym głosem". Wymienił m.in. BBN jako przykład platformy do spotkań osób "które mają różne punkty spojrzenia na bezpieczeństwo państwa". - Myślę, że ono nadal powinno być taką platformą. Chociaż prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi trudno będzie przekonać do siebie ludzi, których zraził swoimi dość mocnymi opiniami. Z integrowaniem wokół jednego celu imisji to nie miało wiele wspólnego - podsumował rozmówca PAP. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET