Kolejne straty w Luwrze. Setki książek zostało uszkodzonych, muzeum tłumaczy
Wyciek wody spowodował zniszczenie setek książek w dziale zabytków egipskich w Luwrze. Jak przyznał zastępca dyrektora paryskiego muzeum Francis Steinbock, usterka była znana zespołowi muzeum od lat.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W Luwrze doszło do wycieku wody w bibliotece działu starożytnego Egiptu, co spowodowało zalanie i uszkodzenie około 400 książek.
- Francuski magazyn "La Tribune de l'Art" poinformował o problemach z infrastrukturą, które były znane od lat i nie zostały wcześniej rozwiązane.
- Zastępca dyrektora muzeum Francis Steinbock potwierdził, że żadne unikatowe dzieła nie zostały zniszczone.
Woda zalała pomieszczenie w Luwrze. "Część książek nie do uratowania"
O wycieku wody w Luwrze jako pierwszy poinformował w piątek zajmujący się sztuką francuski magazyn "La Tribune de l'Art”. Do zdarzenia doszło 27 listopada wieczorem w bibliotece działu starożytnego Egiptu.
Wyciek okazał się na tyle duży, że nie tylko spowodował zalanie pomieszczenia, ale woda przedostała się piętro niżej, docierając do rozdzielnicy elektrycznej, co mogło spowodować zwarcie i pożar. Ponadto w ostatni wtorek w tym samym miejscu doszło do kolejnego, choć mniejszego wycieku.
"La Tribune de l'Art” podaje, że uszkodzonych zostało około 400 książek, przy czym część z nich w tak dużym stopniu, że są nie do uratowania. Stwierdzono również, że dział starożytnego Egiptu od dawna bezskutecznie starał się o fundusze na ochronę zbiorów przed takimi zagrożeniami.
Francja. Wielkie straty w Luwrze
Do sprawy odniósł się zastępca dyrektora paryskiego muzeum Francis Steinbock, który w niedzielę w rozmowie ze stacją BFM TV powiedział, że wyciek z rury wodociągowej nastąpił w jednym z trzech pomieszczeń biblioteki działu egipskich zabytków. - Zidentyfikowaliśmy od 300 do 400 dzieł, liczenie trwa - poinformował wicedyrektor, dodając, że utracone książki to "te, z których korzystali egiptolodzy, ale nie były to książki cenne”. Przyznał też, że problem był znany od lat, a naprawy zaplanowano na wrzesień 2026 roku.
Według informacji, którą Steinbock przekazał w rozmowie z AFP Steinbock, uszkodzone zostały pochodzące z końca XIX i początku XX wieku "czasopisma egiptologiczne” i "dokumentacja naukowa” wykorzystywana przez badaczy. - Żadne dzieło dziedzictwa kulturowego nie ucierpiało w wyniku tej szkody - zaznaczył, po czym dodał, że "na tym etapie nie odnotowaliśmy żadnych nieodwracalnych i ostatecznych strat w tych zbiorach”.
Steinbock dodał, że mowa o "niezwykle przydatnych i często konsultowanych dokumentach”, ale "wcale nie są one unikatowe na skalę światową”. - Gdy wyschną, wyślemy je do introligatora w celu odrestaurowania, a następnie zostaną ponownie umieszczone na półkach - zapewnił.
To kolejne w ostatnich miesiącach zdarzenie, które pokazuje problemy najchętniej odwiedzanego muzeum na świecie z zabezpieczeniem swoich zbiorów. 19 października czterech włamywaczy ukradło w biały dzień klejnoty o wartości 88 milionów euro. Z kolei w listopadzie z powodu złego stanu technicznego konieczne było częściowe zamknięcie jednej z galerii, w której znajdowały się greckie wazy.
Jak wynika z opublikowanego na początku listopada raportu francuskiego Trybunału Obrachunkowego, niezdolność muzeum do modernizacji infrastruktury została pogłębiona przez nadmierne wydatki na dzieła sztuki. Pod koniec listopada dyrekcja Luwru ogłosiła, że aby pozyskać środki na niezbędne modernizacje i zabezpieczenia, od stycznia 2026 r. o 45 proc. podniesione zostaną ceny biletów dla cudzoziemców spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET