Komisja Europejska podjęła decyzję ws. Polski. Koniec po kilku latach
Komisja Europejska zdecydowała o zakończeniu procedury z art. 7 wobec Polski, co potwierdza doniesienia pojawiające od początku maja doniesienia oraz zapowiedzi kierownictwa KE. Bruksela twierdzi, że w Polsce - mimo, iż zaplanowane przez ministra sprawiedliwości Adama Bodnara zmiany nie weszły jeszcze w życie - nie występuje już jednoznaczne naruszenie praworządności.
Komisja Europejska zdecydowała ws. Polski
- Komisja uważa, że w Polsce nie występuje już jednoznaczne naruszenie praworządności, dlatego wycofała swoją uzasadnioną propozycję, która uruchomiła tę procedurę w 2017 roku - ogłosił po posiedzeniu komisarzy rzecznik KE Eric Mamer.
- Dziś po prostu zostały dopełnione formalności czegoś, co zostało zapowiedziane wcześniej, zwłaszcza w zeszłym tygodniu - podkreślił, nawiązując do posiedzenia ministrów spraw europejskich. Biorąca w nim udział wiceprzewodnicząca KE Viera Jourova poinformowała wówczas o nowej, pozytywnej ocenie Komisji na temat stanu rządów prawa w Polsce.
Bruksela zmienia zdanie ws. Polski. Chodzi o plan Bodnara
Podstawą do zamknięcia prowadzonej od ponad sześciu lat procedury jest dziewięciopunktowy plan ministra sprawiedliwości Adama Bodnara przedstawiony krajom członkowskim i KE w lutym br. Dotyczy on m.in. reformy Krajowej Rady Sądownictwa oraz rozdzielenia stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.
Chociaż zaplanowane przez Bodnara zmiany nie weszły w życie - i może się to nie wydarzyć do 2025, czyli do ewentualnego zwycięstwa kandydata koalicji rządzącej w wyborach prezydenckich - to Komisja Europejska ogłosiła 6 maja zamiar zakończenia procedury. W jej ocenie w Polsce nie występuje już jednoznaczne naruszenie praworządności.
Szefowa KE Ursula von der Leyen ogłosiła wówczas, że dla Polski otwiera się nowy rozdział i pogratulowała rządowi Donalda Tuska. Z kolei Jourova podkreśliła, że nowy rząd w odróżnieniu od poprzedniego dostrzega potrzebę reformy wymiaru sprawiedliwości i jest otwarty na współpracę z KE.
Bodnar, który zdał w zeszłym tygodniu relację z realizowania planu na posiedzeniu unijnych ministrów, uważa, że procedura była obciążeniem dla wizerunku Polski. Podkreślił jednak, że zakończenie procedury nie będzie zwalniać z respektowania prawa unijnego, a Polska będzie monitorowana w ramach raportu o stanie praworządności sporządzanego przez KE (w tym roku ma on zostać opublikowany w lipcu).
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET