Konflikt USA–Chiny eskaluje. Ostre oskarżenia chińskiego ministra pod adresem Waszyngtonu
W trakcie szczytu BRICS w Rio de Janeiro szef chińskiego MSZ Wang Yi ostro skrytykował Stany Zjednoczone za ich politykę handlową. Dyplomata zarzucił Amerykanom wykorzystywanie ceł do wymuszania ustępstw na innych państwach oraz zaapelował o wspólny opór wobec "protekcjonizmu USA". Słowa te padły w kontekście rosnących napięć handlowych i gospodarczych między USA a krajami rozwijającymi się.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego chiński minister spraw zagranicznych ostro skrytykował politykę handlową USA.
- Jakie działania zaproponował Wang Yi w odpowiedzi na politykę Waszyngtonu.
- Jak zmienia się układ sił gospodarczych w kontekście działalności grupy BRICS+.
Chiny atakują USA na szczycie BRICS
Podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych BRICS w Rio de Janeiro Wang Yi zarzucił Stanom Zjednoczonym, że "długo czerpały ogromne korzyści z bycia centrum wolnego handlu", a teraz stosują cła, by stawiać "absurdalne żądania" wobec innych państw. Jak podkreślił w rozmowie cytowanej przez chińskie MSZ, "milczenie i ustępstwa tylko zachęcą prześladowcę do dalszych żądań".
Wang zaapelował do państw BRICS o obronę multilateralizmu i wsparcie dla Światowej Organizacji Handlu (WTO). Jego zdaniem kraje grupy powinny wspólnie chronić "podstawowe wartości" systemu handlu międzynarodowego oraz dążyć do liberalizacji i ułatwień w handlu.
Apel o jedność BRICS przeciwko hegemonii USA
Podczas rozmowy z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, Wang Yi podkreślił potrzebę wzmacniania jedności BRICS wobec "hegemonistycznej polityki Stanów Zjednoczonych". Politycy omówili również kwestie bezpieczeństwa w kontekście sytuacji na Półwyspie Koreańskim oraz negocjacji dotyczących programu nuklearnego Iranu.
Wang zaznaczył, że BRICS+ powinno działać jako przeciwwaga dla wpływów Waszyngtonu w światowych strukturach politycznych i gospodarczych.
Rosnące napięcia między USA a krajami BRICS+
Grupa BRICS+ obejmuje obecnie Brazylię, Rosję, Indie, Chiny, RPA, Iran, Egipt, Etiopię i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Kraje te stanowią około 45 proc. światowej populacji i generują 35 proc. globalnego PKB. Wśród krajów partnerskich znajdują się m.in. Białoruś, Boliwia, Indonezja, Malezja, Nigeria, Tajlandia i Wietnam.
Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku Donald Trump zagroził krajom BRICS wysokimi taryfami celnymi, jeśli podważą dominację dolara w handlu międzynarodowym. W odpowiedzi USA nałożyły "cła wzajemne" w wysokości od 10 do 30 proc., które obecnie są zawieszone na 90 dni. Cła na chiński import wynoszą jednak aż 145 proc., a Rosja nie została objęta nowymi taryfami.
Wprowadzone przez USA taryfy obejmują:
- 10-procentowe taryfy na większość towarów państw BRICS+
- 145-procentowe cła na towary z Chin
- brak dodatkowych ceł dla importu z Rosji
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET