Koszmarne obrazki z Francji. Woda zalewa miasta, zarządzono ewakuację
Od kilku dni południowo-wschodnią Francję nawiedzają koszmarne ulewy, które spowodowały, że część terenów znalazła się pod wodą. Wezbrane rzeki spowodowały, że sześć departamentów zostało objętych czerwonym, najwyższym alarmem. Setki ludzi trzeba było ewakuować.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Koszmarne ulewy we Francji. Ewakuowano setki osób
- W czwartek trzeba było ewakuować szkoły i żłobki w mieście Annonay, podobnie jak całe centrum miasta, które zostało zalane – przekazał w rozmowie z AFP burmistrz miasteczka. Podobnie wygląda sytuacja jeszcze w kilku innych regionach kraju. W niektórych miastach władze, świadome fatalnych prognoz, już wcześniej poinformowały, że szkoły i przedszkola będą zamknięte.
Francuska minister środowiska Agnes Pannier-Runacher powiedziała telewizji BFM TV, że w zagrożonych departamentach spadło w przeciągu kilku dni więcej deszczu, niż w Paryżu przez cały rok. Gdzieniegdzie było to nawet 600 litrów na metr kwadratowy. Skalę opadów nazwała "bezprecedensową”. Obrazki z zalanych miast są niestety podobne do tego, co jakiś czas temu oglądaliśmy w Polsce. Samochody i budynki dosłownie "pływają” w rozlewającej się po ulicach wodzie.
Zamkniętych jest wiele mostów i dróg lokalnych, nieprzejezdne są niektóre autostrady. Na zalane tereny władze zdecydowały się wysłać kilka tysięcy strażaków z całego kraju do pomocy lokalnym funkcjonariuszom. Na szczęście, jak przekazało "Le Parisien”, jak dotąd nie ma mowy o ofiarach śmiertelnych.
Źródło: Radio ZET