Kraj NATO idzie w ślady Polski. Tak broni się przed działaniami ze strony Rosji
Estońska policja oraz straż graniczna przystąpiły w sobotę do instalacji metalowych bram i szlabanów na moście w mieście Narwie, na granicy z Rosją. Dodatkowe zapory mają umożliwić całkowite zamknięcie przejścia w razie nagłego napływu migrantów od strony Rosji - podało radio ERR. Estończycy zaostrzyli również kontrole grainczne, idąc tym samym w ślady Polski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Estońskie władze instalują dodatkowe zapory na moście w mieście Narwa na granicy z Rosją, aby umożliwić jego całkowite zamknięcie w razie nagłego napływu migrantów od strony Rosji.
- Most w Narwie, najbardziej wysuniętym na wschód mieście Estonii, jest obecnie zamknięty dla ruchu kołowego, a instalacja zapór ma potrwać do końca września 2023 roku.
- Estonia zaostrzyła kontrole graniczne po przywróceniu takich kontroli przez Polskę, wzmacniając patrole lądowe w obawie przed nielegalną migracją, szczególnie od strony Białorusi.
Estonia instaluje zapory na moście na granicy z Rosją
Estońska policja oraz straż graniczna przystąpiły w sobotę do instalacji metalowych bram i szlabanów na moście w mieście Narwie, na granicy z Rosją. Dodatkowe zapory mają umożliwić całkowite zamknięcie przejścia w razie nagłego napływu migrantów od strony Rosji - podało radio ERR. - Bariery pomogą zapobiec obejściu kontroli oraz możliwym próbom sforsowania przejścia przy pomocy pojazdów. Kilka lat temu zdarzyło się, że samochód nadjeżdżający od strony Rosji przejechał przez istniejące wówczas zabezpieczenia - powiedział Antti Eensalu, który dowodzi miejscowym posterunkiem granicznym.
Obecnie przejście w Narwie jest zamknięte dla ruchu kołowego. To również najbardziej wysunięte na wschód miasto Estonii (ok. 210 km od Tallinna i 160 km od Petersburga), którego ponad 80 proc. mieszkańców (ok. 53 tys.) to osoby pochodzenia rosyjskiego. Według Eensalu dodatkowe zapory pomogą lepiej zarządzać sytuacją kryzysową. Obecnie na moście są już m.in. żelbetowe "zęby smoka".
Bariery te ustawiono jesienią 2023 roku po tym, jak Rosjanie przepuścili grupę kilkudziesięciu nielegalnych migrantów. Obecne prace mające na celu zabezpieczenie przejścia w Narwie mają potrwać do końca września. Estonia wznosi też zapory na południowym odcinku granicznym, na otwartych dla ruchu kołowego przejściach granicznych w miejscowościach Luhamaa i Koidula.
Estonia idzie w ślady Polski. Chodzi o kontrole graniczne
Na początku lipca, po tym, jak Polska przywróciła kontrole na granicach z Niemcami i Litwą, estońskie służby zaostrzyły patrole na granicach lądowych w obawie przed nielegalną migracją od strony Białorusi. Według policji oraz straży granicznej jak dotąd nie odnotowano, by liczba prób nielegalnego przekraczania granicy wzrosła. Wśród nielicznych zatrzymanych był m.in. Kolumbijczyk z nieważną wizą, Łotysz przyłapany na kradzieży i kilku Ukraińców, którzy nie mieli prawa pobytu w Estonii.
Granica estońsko-rosyjska ma prawie 340 km długości, z czego 76 km biegnie wzdłuż rzeki Narwy, a 127 km to jezioro Pejpus. Most na Narwie łączy miasto noszące tę samą nazwę z rosyjskim Iwangorodem.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET