`

Kraj NATO wejdzie do Ukrainy? "Powinniśmy rozważyć wysłanie wojsk"

2 min. czytania
12.04.2024 11:39
Obserwuj nas na Google

– Wielka Brytania powinna rozważyć wysłanie wojsk na Ukrainę, aby zapewnić szkolenie i inne wsparcie siłom ukraińskim w wojnie z Rosją, choć z dala od linii frontu – powiedział w piątek James Heappey, który pod koniec marca ustąpił ze stanowiska wiceministra obrony.

W obszernym wywiadzie dla stacji Sky News James Heappey, który stanowisko wiceministra obrony pełnił przez 4,5 roku, podkreślił, że wspieranie Ukrainy w wojnie z Rosją jest kluczowe dla bezpieczeństwa Brytyjczyków i całej Europy. Wezwał Wielką Brytanię i jej sojuszników, aby poszły jeszcze dalej w dostarczaniu broni, która jest potrzebna Ukrainie do odpierania rosyjskich ataków.

– Myślę, że musimy teraz ponownie potrząsnąć drzewem, aby dowiedzieć się, co jeszcze możemy dać z naszych obecnych zapasów. Jaki jest kolejny próg zdolności, który moglibyśmy osiągnąć poza pociskami manewrującymi Storm Shadow – powiedział. Nie chciał jednak zdradzić, o jaką konkretnie broń może chodzić.

Redakcja poleca

James Heappey: powinniśmy rozważyć wysłanie wojsk na Ukrainę

Heappey wyraził poparcie dla słów prezydenta Francji Emmanuela Macrona na temat potencjalnej potrzeby rozmieszczenia zachodnich wojsk w Ukrainie. – Niektóre z rzeczy, które ostatnio zasugerował Macron, naprawdę zasługują na rozważenie – stwierdził. Zapytany, czy oznacza to wysłanie wojsk, odparł: – Myślę, że trzeba uważać na to, jak się to robi. Zdecydowanie nie w pobliżu strefy walk.

– Trzeba być bardzo, bardzo ostrożnym, aby nie doprowadzić do wojny między Rosją a NATO. Ale myślę, że warto zbadać, co głębiej - w głębi Ukrainy - mogłaby zrobić społeczność darczyńców – wyjaśnił. Naciskany dalej, czy oznacza to rozmieszczenie brytyjskich żołnierzy na misji szkoleniowej na Ukrainie, Heappey odpowiedział: – Cóż, myślę, że warto to rozważyć.

"Wielka Brytania musi być lepiej przygotowana na wojnę"

Zaznaczył również, że w czasach rosnących zagrożeń Wielka Brytania musi być lepiej przygotowana na wojnę, w tym poprzez odtworzenie dużych sił "rezerwy strategicznej", tysięcy weteranów, którzy mogą być zobowiązani do ponownej służby w czasie konfliktu.

– Są tak naprawdę dwie rzeczy, które postanowiłem osiągnąć w moim pozostałym czasie jako poseł – powiedział Heappey, który nie będzie się ubiegał o reelekcję i po upływie tej kadencji Izby Gmin odejdzie z polityki. – Po pierwsze - przedstawić argumenty za zwiększeniem wydatków na obronność: do 2,5 proc. (PKB) obecnie, 3 proc. do 2030 roku. A po drugie, abyśmy ponownie zainwestowali i skoncentrowali się na naszej strategicznej odporności jako narodu i naszej zdolności do walki wojennej i przetrwania każdego innego rodzaju kryzysu, który może pojawić się na naszej drodze – wyjaśnił.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET